Ppolska.starec← Urzadnik

IV SA/Wr 599/11

Administrative courts2011-12-30
Case number
IV SA/Wr 599/11
Court
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu
Judgment date
2011-12-30
Type
Wyrok WSA we Wrocławiu

Judges

Lidia Serwiniowska

Ruling

*Uchylono zaskarżoną decyzję

Judgment text

SENTENCJA Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Alojzy Wyszkowski, Sędziowie Sędzia NSA Tadeusz Kuczyński, Sędzia WSA Lidia Serwiniowska (spr.), Protokolant St. asystent sędziego Aleksandra Rygielska, po rozpoznaniu w Wydziale IV na rozprawie w dniu 20 grudnia 2011 r. sprawy ze skargi W. R. na decyzję Kierownika Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych w W. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień do świadczenia pieniężnego I. uchyla zaskarżoną decyzję; II. nie orzeka w przedmiocie wykonania zaskarżonej decyzji. UZASADNIENIE Przedmiotem skargi W. R. – dalej: skarżący – jest decyzja Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] czerwca 2011 r. Nr [...] w sprawie odmowy przyznania uprawnienia do świadczenia pieniężnego. Zaskarżoną decyzję podjęto na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 127 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tj. Dz. U. z 2000 Nr 98, poz. 1071 ze zm.) oraz art. 2 pkt 2 lit ,,a", art. 3 ust. 1 i art. 4 ust. 1-2, i art. 4 ustawy z dnia 31 maja 1996 r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzanym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. Nr 87, poz. 395 ze zm.). W uzasadnieniu rozstrzygnięcia wskazano, że decyzją z dnia 8 lutego 2011 r. Kierownik Urzędu odmówił zainteresowanemu przyznania uprawnień do świadczenia pieniężnego wskazując, iż wnioskodawca wykonywał pracę w pobliżu stałego miejsca zamieszkania. Wnioskodawca w ustawowym terminie złożył wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy. Rozpoznając ponownie sprawę Kierownik Urzędu zważył, co następuje: Przedmiot sprawy jest unormowany w ustawie z 31 maja 1996 r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. Nr 87, poz. 395 ze zm.). Przepis artykułu 1 tej ustawy przewiduje prawo do świadczenia pieniężnego dla osób, które podlegały represjom określonym w ustawie, z tym że nie wszystkich osób, które doznały represji okresu wojennego i powojennego. Nie dotyczy też wszystkich rodzajów i form represji, jakim w tym czasie poddani byli obywatele polscy. Omawiana ustawa przewiduje pewien ograniczony zakres rekompensat dla konkretnie ustalonych grup ofiar, z tytułu ściśle określonych rodzajów represji. Rodzaje represji, których doznanie, z zastrzeżeniem wymagań art. 1 ustawy, uprawnia do ubiegania się o przyznanie świadczenia pieniężnego, zostały wymienione enumeratywnie w art. 2 ustawy i obejmują: - osadzenie w obozach pracy przymusowej w okresie wojny w latach 1939-1945 z przyczyn politycznych, narodowościowych, rasowych i religijnych; - deportację (wywiezienie) do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy w granicach terytorium państwa polskiego sprzed dnia 1 września 1939 r. lub z tego terytorium na terytorium: a. III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych w okresie wojny w latach 1939-1945; b. Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich i terenów przez niego okupowanych w okresie od dnia 17 września 1939 r. do dnia 5 lutego 1946 r. oraz po tym okresie do końca 1948 r. z terytorium państwa polskiego w jego obecnych granicach. Treść cytowanego przepisu, w powiązaniu z art. 3 określającym podstawę wymiaru świadczenia za każdy pełny miesiąc trwania pracy, wskazuje, że sam fakt wykonywania pracy w warunkach przymusowych, bez faktu deportacji, nie stanowi wystarczającej przesłanki przyznania świadczenia. Zgodnie z art. 4 w/w ustawy uprawnienie do świadczenia jest przyznawane decyzją Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, na podstawie wniosku zainteresowanej osoby, zaopiniowanego przez właściwe stowarzyszenie osób poszkodowanych, i dokumentów oraz dowodów potwierdzających rodzaj i okres represji. Wynika stąd, że dla uzyskania potwierdzenia konieczne jest złożenie przez zainteresowanego wniosku oraz, o ile nie w pierwszej kolejności, poparcie wniosku odpowiednimi dowodami. Dla wydania decyzji pozytywnej na podstawie art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu pieniężnym. /.../ konieczne jest więc łączne wystąpienie następujących przesłanek - ustalenie: - że osoba została deportowana (wywieziona) do pracy przymusowej w granicach terytorium państwa polskiego sprzed dnia 1 września 1939 r. lub z tego terytorium na terytorium III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych w okresie wojny w latach 1939- 1945, - oraz, że praca była wykonywana w warunkach deportacji przez okres co najmniej 6 miesięcy. Z akt sprawy jednoznacznie wynika, iż wnioskodawca podczas okupacji niemieckiej wykonywał pracę przymusową w m. R. w majątku rolnym Niemca P. i A.R.. Na tę okoliczność zainteresowany przedłożył oświadczenia świadków: p. E. F. (córka pracodawcy) oraz S. C. z R.. Świadkowie, w pisemnych oświadczeniach potwierdzili okoliczność świadczenia pracy przymusowej przez stronę w R. Kierownik Urzędu ponownie rozpoznając sprawę w celu zweryfikowania twierdzeń strony zwrócił się o dodatkowe informacje do Urzędu Miejskiego w N. R., Fundacji ,,Polsko – Niemieckie Pojednanie" oraz postanowieniem z dnia 24 marca 2011 r. dopuścił dowód z przesłuchania strony. Z przesłanych przez Urząd Miasta w N. R. dokumentów wynika, iż p. R. podczas trwania okupacji przebywał w dotychczasowym miejscu swego zamieszkania oraz miejscowości sąsiedniej – R.. Podczas przesłuchania przeprowadzonego w formie pomocy prawnej przez pracowników Urzędu Miejskiego w N. R. wnioskodawca, zeznał, iż jego rodzice i siostra I. zostali deportowani do pracy przymusowej na terenie III Rzeszy (strona wskazała, iż nie posiada żadnego dokumentu potwierdzającego ww. okoliczność) natomiast jego starszy brat H. został skierowany do wykonywania pracy przymusowej w m. N. K. – dotychczasowym miejscu zamieszkania rodziny strony. W trakcie przesłuchania zainteresowany zeznał, iż to jego ojciec umieścił go w gospodarstwie rolnym Niemki w sąsiedniej wiosce, aby uchronić stronę przed wywiezieniem: ,,Mój ojciec chcąc chronić mnie przed wywiezieniem z rodzinnego domu umieścił mnie w gospodarstwie rolnym w sąsiedniej wiosce. Tam pracowałem w ciągu dnia i wracałem na noc do domu." Zainteresowany wskazał również, iż razem z nim w R. pracowała świadek p. M. C. oraz jeszcze jeden Polak pochodzący z b. województwa kieleckiego. Mając powyższe na uwadze wskazać należy, iż Kierownik Urzędu nie kwestionuje okoliczności zatrudnienia strony w m. R., podczas trwania okupacji niemieckiej. Na tę okoliczność bowiem zainteresowany przedłożył liczne oświadczenia własne, oświadczenia świadków i dowody z dokumentu. W niniejszej sprawie prócz twierdzeń strony, brak jednak jakichkolwiek dowodów świadczących o deportacji do pracy przymusowej. Co prawda zainteresowany wskazuje, iż jego rodzice i starsza siostra zostali deportowani do pracy przymusowej na tereny III Rzeszy, jednakże w miejscu dotychczasowego zamieszkania pozostał jego starszy brat H.. W obecnym stanie faktycznym trudno mówić o deportacji strony w celu świadczenia pracy przymusowej. Mając powyższe na uwadze, wskazać należy, iż strona niewątpliwie wykonywała pracę przymusową jednakże świadczenie to, nie odbywało się to w warunkach deportacji. Trudno również mówić tu o przymusowości, skoro sam wnioskodawca wskazuje, iż to jego ojciec umieścił go w gospodarstwie w sąsiedniej wiosce w obawie przed wywiezieniem. Deportować oznacza ,,wywozić, zsyłać na przymusowy pobyt stały lub czasowy do odległych, odizolowanych miejscowości" (Słownik PWN). W niniejszej sprawie strona wprawdzie została zmuszona do wykonywania pracy przymusowej u gospodarza niemieckiego, jednakże praca ta była wykonywana w miejscowości sąsiedniej (mapka w aktach administracyjnych), a więc nie można uznać, że nastąpiło odizolowanie od środowiska. Zainteresowany miał możliwość kontaktu z innymi Polakami, w tym z powołanym przez siebie świadkiem. Kierownik Urzędu nie kwestionuje faktu, iż rodzina wnioskodawcy doznała represji, że strona jako mało dziecko cierpiała niedostatek. Niemniej jednak w podobnej sytuacji znajdowała się przeważająca część okupowanego kraju. Także rodzice strony mając na względzie dobro swoich dzieci starali się podejmować wszelkie kroki zmierzające do zapewnienia im kawałka chleba, nawet jeśli wiązać miałoby się to z podjęciem pracy u Niemca. Niemniej jednak pracy tej nie sposób zakwalifikować jako przymusowej, w przeciwnym razie pracę wszystkich Polaków, którzy pracowali za takową należałoby uznać, gdyż wszyscy cierpieli i wszystkich wydarzenia wojenne zmuszały do podjęcia tego typu pracy, nawet jeśli była to praca u niemieckiego pracodawcy. Ustawodawca jednakże wskazał, iż wykonywana praca musi mieć charakter przymusowy, co oznacza, iż musiała być wykonywana na bezpośredni rozkaz okupanta (por. wyrok WSA w Łodzi z 26 listopada 2010 r. sygn. akt II SA/Łd 969/10). Zmiana miejsca pobytu nie musi oznaczać, że jednocześnie nastąpiło "wyrwanie" z dotychczasowego środowiska czego efektem było zerwanie z nim więzi. Jeżeli więc praca była przymusowa w niewielkim oddaleniu od dotychczasowego miejsca zamieszkania, tak jak w przedmiotowej sprawie w pobliskiej miejscowości, nie sposób uznać, że nastąpiło "wyrwanie"' z dotychczasowego środowiska, praca bowiem była wykonywana w znanej okolicy, w niewielkiej odległości od otoczenia rodziny i znajomych. Niewątpliwie młody wiek skarżącego, mógł zwiększyć w nim poczucie odległości i osamotnienia, niemniej jednak w sensie obiektywnym była to okolica jego dotychczasowego miejsca zamieszkania, (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 22 grudnia 2010 r. sygn. akt IV SA/Wr 421/10). Oceny tej nie podważa subiektywne poczucie krzywdy skarżącego, które jakkolwiek zrozumiałe z punktu widzenia trudnych i z całą pewności bolesnych doświadczeń z okresu okupacji hitlerowskiej, nie ma jednak wpływu na trafność przedmiotowego rozstrzygnięcia. Badanie przesłanki szczególnej dolegliwości represji, powinno być oparte na kryteriach w jakimś stopniu zobiektywizowanych, a nie wyłącznie na subiektywnych odczuciach wnioskodawcy. Świadczenie pracy w niewielkiej odległości od dotychczasowego miejsca zamieszkania, tak jak to miało miejsce w przedmiotowej sprawie, wskazuje że skarżący znajdował się w lepszej sytuacji niż osoby wykonujące nawet tą samą pracę co oni niemniej jednak poza granicami państwa polskiego lub też w jego granicach, lecz w takim miejscu, że były one zmuszone zorganizować sobie życie w zupełnie nowym, z reguły nieprzyjaznym środowisku. Skoro więc skarżący wykonywał prace w pobliżu swojego miejsca zamieszkania, należało odmówić jemu przyznania wnioskowanego świadczenia z uwagi na brak zerwania więzi z dotychczasowym środowiskiem. W skardze na powyższą decyzję skarżący wniósł o jej uchylenie, zarzucając: 1) naruszenie prawa materialnego tj. przepisu art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu pieniężnym, poprzez przyjęcie przez organ, że wnioskodawca deportowany do miejscowości w pobliżu miejsca zamieszkania, nie doznał szczególnej formy prześladowania, gdyż jego praca nie była połączona z wysiedleniem i ,,wyrwaniem" z dotychczasowego środowiska, a tym samym nie może zostać uznany za uprawnionego do świadczenia pieniężnego wynikającego z powyższej ustawy. Rozstrzygnięcie organu zawiera błędna ocenę niespełnienia przez skarżącego przesłanek wynikających przywołanego przepisu; 2) naruszenie przepisu postępowania administracyjnego tj. art. 77 § 1 kpa w związku z niewypełnieniem przez organ wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sprawie. Organ dopuszczając dowód z przesłuchania strony nie dokonał wnikliwej i rzetelnej oceny. Nie ustosunkował się do oświadczeń strony składanych na okoliczność ustalenia faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, co miało istotny wpływ na wynik postępowania. Organ w żaden sposób nie odniósł się do wypowiedzi skarżącego, z których wyraźnie wynika, że został zobowiązany do pracy przymusowej połączonej z wysiedleniem ze stałego miejsca pobytu – na rozkaz okupanta. Pomijając fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, organ ocenił jedynie wypowiedź dotyczącą zdarzenia nie pozostającego w związku z przedmiotową sprawą. Niewyczerpująca i nierzetelna ocena materiału dowodowego w istotny sposób wpłynęła na rozstrzygnięcie organu. W uzasadnieniu skargi skarżący podniósł, iż w decyzji z dnia 2 lutego 2011 r. zwięźle podano, że ,,strona w okresie okupacji wykonywała pracę przymusową w pobliżu stałego miejsca zamieszkania, a zatem praca nie przybrała szczególnie dotkliwej formy, nie była bowiem połączona z wysiedleniem, z ,,wyrwaniem" z dotychczasowego środowiska". tak więc w pierwszym przypadku nie kwestionowano przymusowego charakteru pracy skarżącego. Nie analizowano też okoliczności jej podjęcia. Skupiono się na przesłance jej ,,dolegliwości", co wyraźnie wyprowadzono z cytowanego fragmentu uzasadnienia TK do wyroku z dnia 16 grudnia 2009 r. TK wówczas orzekł jedynie o niezgodności art. 2 ust. 2 ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i ZSRR z Konstytucją w zakresie, w jakim pomijał przesłankę deportacji do pracy przymusowej w granicach przedwojennego państwa polskiego. Z uzasadnienia powołanego wyroku wynika, że TK nie ma zastrzeżeń, co do samej zasady przyznawania świadczenia deportacyjnego osobom, wobec których obowiązek świadczenia pracy przymusowej podczas II wojny światowej i tuż po jej zakończeniu przybrał szczególnie dotkliwą formę. Oznacza to związek tej pracy z wysiedleniem, a więc z przymusową zmianą miejsca pobytu i ,,wyrwaniem" z dotychczasowego środowiska. Należy zauważyć, że TK nie precyzuje odległości między miejscem dotychczasowego pobytu, a miejscem wykonywania przymusowej pracy, która to odległość miałaby decydować o ,,dotkliwości" świadczonej pracy. Ustawodawca także nie sprecyzował zakresu pojęcia – deportacja do pracy przymusowej, a więc wysiedlenia dalszego czy bliższego. Zatem organ nie może samowolnie ustalać dodatkowego kryterium deportacji na podstawie odległości łączącej wskazań miejsca. Tym bardziej dziwi fragment uzasadnienia skarżonej decyzji, w którym organ podaje słownikową (PWN) definicję terminu ,,deportacja". TK w dalszej części uzasadnienia (nie cytowanej już przez organ), akcentuje większe obciążenie pracą przymusową osób poza granicami kraju. Nie wyłącza jednak w żaden sposób, uprawnienia do świadczenia deportacyjnego osób świadczących pracę przymusową w pobliżu dotychczasowego miejsca zamieszkania. Poza tym ustawa o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i ZSRR nie zawiera w żadnym przepisie normy prawnej nakazującej badanie przez organ istnienia szczególnie dotkliwej formy pracy przymusowej. A na tym skupił się organ, dokonując z resztą oceny zbyt powierzchownej, bo z uwzględnieniem jedynie kryterium odległości. Zatem można tu mówić o pewnej dowolności w interpretowaniu uzasadnienia TK, a nawet nadinterpretacji ze strony organu na niekorzyść skarżącego. W tym momencie nasuwa się zarzut naruszenia przepisu art. 6 k.p.a. zobowiązującego organy administracji publicznej do działania na podstawie przepisów prawa. Zdaniem skarżącego przytoczony powyżej fragment uzasadnienia TK daje uzasadnioną podstawę do skorzystania z uprawnień do świadczenia deportacyjnego. Nie ulega bowiem wątpliwości, że w przedmiotowej sprawie nastąpiła przymusowa zmiana miejsca pobytu strony wraz z oderwaniem od dotychczasowego środowiska i to pomimo, że praca była świadczona w sąsiedniej miejscowości, a więc w pobliżu dotychczasowego miejsca pobytu. Poza tym spełniam przesłanki ustawowe do uzyskania świadczenia deportacyjnego tj. przesłankę posiadania obywatelstwa polskiego w okresie deportacji i w chwili dochodzenia roszczenia, a także przesłankę czasu trwania pracy przymusowej, albowiem okres ten trwał prawie 3 lata. W uzasadnieniu decyzji z dnia 6 czerwca 2011 r. organ prowadzący postępowanie w sprawie podejmuje nieudolną próbę oceny materiału dowodowego. Jest to jednak ocena bardzo powierzchowna i nie uwzględniająca całości zabranego w sprawie materiału. W pierwszej kolejności należy zauważyć, że dopuszczając dowód z przesłuchania strony celem wyjaśnienia faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, organ w konsekwencji nie dokonał jego analizy. W żaden sposób nie ustosunkował się do wypowiedzi skarżącego udzielanych na zadawane pytania. Nie uwzględniono kontekstu sytuacyjnego, w jakim zaistniały zdarzenia wskazane przez niego. Organ opacznie dokonał oceny wypowiedzi skarżącego dotyczącej wydarzeń z początkowego okresu okupacji, a nie jak błędnie wywnioskowano z 1942 r. W ostatniej fazie przesłuchania z dnia 28 kwietnia br. skarżący wspomniał bowiem o genezie represji skierowanej przez okupanta na jego rodzinę. Spowodowane to było faktem nie podpisania w 1939 r. przez ojca tzw. listy niemieckiej. Z tego powodu, w obliczu pogróżek pod adresem jego rodziny, ojciec podjął decyzję o umieszczeniu skarżącego 8 letniego chłopca, w gospodarstwie Niemki w sąsiedniej wsi. Oba zdarzenia, nie pozostają w związku z przedmiotową sprawą. Największym nieporozumieniem jest jednak wykorzystanie tego fragmentu wypowiedzi do formułowania dalszych ocen w sprawie, a w rezultacie do oceny przesłanek warunkujących uzyskanie należnego świadczenia. Tymczasem oświadczenia złożone przez skarżącego w trakcie jego przesłuchania rzucają światło na wiele faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Przede wszystkim potwierdzają przymusowy charakter świadczonej pracy i wyjaśniają okoliczności jej podjęcia. O przymusowym charakterze pracy spełanijącej warunki deportacji świadczą wypowiedzi potwierdzone w przesłuchaniu z dnia 28 kwietnia br. i zaprotokołowane w sekcjach: ad1, ad2, ad3, ad4, ad6, ad8, ad 9, ad13, ad14, ad16, ad 17, ad22. Z wypowiedzi tych jednoznacznie wynika, że pracę podjęto na podstawie nakazu policji, a więc na bezpośredni rozkaz okupanta. Brak jednak jakiegokolwiek odniesienia organu do tych wypowiedzi. Pominięto więc kwestię kluczową w sprawie, którą w pierwszej kolejności należało wyjaśnić. Nadto, należy zwrócić uwagę, że dowód z przesłuchania skarżącego koresponduje z innymi dowodami (zeznania świadków dołączone do wniosku, zawiadomienie z Fundacji PNP), którym przyznano już wcześniej moc dowodową. Organ stwierdza lakonicznie, że praca wnioskodawcy nie była wykonywana w warunkach deportacji, powołując się przy tym na brak dowodów w tym zakresie. Stanowi to poważne uchybienie w postępowaniu, albowiem istnieją dowody na tę okoliczność, a jedynie organ ,,nie chce ich zauważyć". Odmawiając wiarygodności dowodowi z przesłuchania strony należało uzasadnić, jakie są tego powody. Zgodnie bowiem z art. 77 § 1 k.p.a. organ administracji jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Nadto, w myśl art. 80 k.p.a. organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Skarżący uważa, że w przypadku jego sprawy warunki te nie zostały spełnione. Nie wnikając w szczegółową interpretację powołanych przepisów z przedstawionych powyżej okoliczności ewidentnie wynika, że doszło do naruszenia przepisów postępowania administracyjnego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Obowiązkiem organu było zbadanie przesłanek ustawowych, które winien spełniać wnioskodawca, aby otrzymać świadczenie deportacyjne – w oparciu o zgromadzony i wyczerpująco rozpatrzony materiał dowodowy. Przesłanki te określono w art. 1 i 2 ustawy o świadczeniu pieniężnym. Jednakże, z braku należycie przeprowadzonej oceny materiału dowodowego, nie ustalono podstaw do przyznania należnego świadczenia. Analizując dokładniej uzasadnienie decyzji z dnia 6 czerwca 2011 r. należy zauważyć ponadto, że: Na wstępie Urząd stwierdza, że ,,sam fakt wykonywania pracy w warunkach przymusowych bez faktu deportacji, nie stanowi wystraczającej przesłanki do przyznania świadczenia", po czym nie analizuje dowodu przesłuchania skarżącego w tym kontekście. Nie ustosunkowuje się do wypowiedzi skarżącego, z których wyraźnie wynika, że został zobowiązany do pracy przymusowej połączonej z wysiedleniem ze stałego miejsca pobytu – na rozkaz okupanta. Twierdzenia skarżącego w tym zakresie nie pozostają w sprzeczności z innymi dowodami, w tym z oświadczeniami świadków potwierdzających fakt wykonywania przymusowej pracy w miejscowości R.. A zatem, jak już wcześniej wspomniał, należało podać powody dla których odmówiono wiarygodności temu dowodowi. Podobnie w dalszej części uzasadnienia, organ wskazuje na przesłanki ustawowe, które wnioskodawca winien spełnić łącznie w celu uzyskania świadczenia, po czym nie bada sprawy w kontekście ich spełnienia przez wnioskodawcę – z góry opierając swoje rozstrzygnięcie na kryterium ,,odległości" miejsca pracy przymusowej od miejsca zamieszkania, co w rozumieniu organu ma przesądzać o deportacji. Nie trudno dostrzec pewnej niekonsekwencji w formułowaniu twierdzeń, a tym samym rozbieżności w rozumieniu pewnych pojęć. Organ ustala jednoznacznie fakt wykonywania pracy przymusowej w miejscowości R. przez skarżącego, przyznając w tym zakresie moc dowodową zeznaniom dwóch świadków i oświadczeniu skarżącego. W ślad za tym stwierdza, że ,,strona niewątpliwe wykonywała pracę przymusową", jednak praca ta nie odbywała się w warunkach deportacji. W kolejnym już zdaniu czytamy, że ,,trudno mówić o przymusowości skoro (...)", a po kilku zdaniach znowu - ,,skarżący był przymuszony do wykonywania pracy, ale w sąsiedniej miejscowości". I wreszcie w zakończeniu – (...) ,,pracy takiej nie sposób zakwalifikować jako przymusowej...". W pewnym momencie, organ definiuje pojęcie ,,pracy przymusowej" powołując się na jedno z orzeczeń WSA z dnia 26 listopada 2010 r. - ,,praca przymusowa, to praca na wyraźny rozkaz okupanta". Jak więc interpretować wcześniejsze stwierdzenia o przymusowym charakterze pracy skarżącego w kontekście podanej definicji? Nie wchodząc już w szczegóły, podobne problemy rodzi pojęcie ,,deportacji". Organ powołuje się na definicję słownikową przywołując pojęcie ,,odległych miejscowości". Tymczasem, jak wcześniej skarżący wspomniał, ustawodawca nie precyzuje pojęcia deportacji w kategorii dalszych czy bliższych miejscowości. Nie znajduje się takie rozróżnienie w uzasadnieniu powołanego wyroku TK. Organ administracji publicznej winien działać przede wszystkim w oparciu o przepisy ustawy, których wykładni nie wypada szukać w słownikach. Organ nie ocenił dowodu w postaci dokumentu, o który zwrócił się pismem z dnia 22 marca 2011 r. do Fundacji ,,Polsko – Niemieckie Pojednanie". Dokumentem tym jest cytowane wcześniej zawiadomienie o przyznanym przez Fundację PNP prawie do uzyskania świadczenia na rzecz Ofiar Prześladowań Hitlerowskich. Brak jakiejkolwiek wzmianki o ocenie tego dokumentu, może jeszcze raz tylko umacniać w przekonaniu, że organ nie rozpatrzył rzetelnie całego materiału dowodowego w sprawie. Budzi zdziwienie zdanie kończące uzasadnienie decyzji ,,Skoro skarżący wykonywał pracę w pobliżu swego miejsca zamieszkania, należało odmówić jemu przyznania wnioskowanego świadczenia z uwagi na brak zerwania więzi z dotychczasowym środowiskiem". Z analizy powyższego uzasadnienia wynika jednoznacznie, że organ oparł swoje rozstrzygnięcie o kryterium ,,dotkliwości" pracy przymusowej, dowolnie przyjmując, że ostatecznie rozstrzyga o tym jedynie odległość miejsca pracy od dotychczasowego miejsca zamieszkania, co w ocenie organu przekłada się na zerwanie, bądź niezerwanie więzi ze środowiskiem. Taki tok rozumowania organu nie uwzględnia szeregu istotnych okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia, czy praca jaką skarżący wykonywał, może być uznana za pracę wykonywaną w warunkach deportacji w rozumieniu ustawy. A zatem, czy była to praca niewolnicza w stosunku do powszechnego obowiązku pracy podczas okupacji. Organ nie uwzględnił, że do pracy skarżący został przymuszony jako 11-letni chłopiec, a więc dziecko, wobec którego nie istniał i nadal nie istnieje obowiązek pracy. Skierowanie do pracy przymusowej łączyło się z ,,wyrwaniem" z dotychczasowego miejsca zamieszkania do innej miejscowości i z odcięciem od naturalnego środowiska. Bez względu na odległość dzielącą te miejsca, w konsekwencji doszło do rozdzielenia od rodziców i rodzeństwa, co zawsze, nie tylko w warunkach wojennych rodzi bardzo negatywne konsekwencje. Z oświadczeń skarżącego wynika, że nie miał żadnego kontaktu z najbliższymi. Nadto rodzice i siostra zostali wywiezieni do Niemiec. Deportacja rodziców małoletniego dziecka bezpośrednio skutkuje w sferze jego życia i emocji. Obok niedogodności związanych z rozłąką, obciążała skarżącego praca nieadekwatna do jego wieku i możliwości, czego skutki odczuwa do dzisiaj jako 80 letni człowiek. Praca ponad siły dziecka, w warunkach urągających ludzkiej godności. Wszystkie te okoliczność ujawnione łącznie tworzą obraz pracy – nie tylko przymusowej, ale przede wszystkim pracy niewolniczej, niosącej obciążenia ponad zwykłą miarę, a więc takiej, jak jest objęta dyspozycją art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu pieniężnym. W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wniósł o jej oddalenie z argumentacją przytoczoną w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga jest zasadna. Zaskarżona decyzja jest co najmniej przedwczesna. Istnieją bowiem istotne powody zmuszające do jej zakwestionowania. Na wstępie przywołać jednak należy przepis ustawy stanowiący podstawę zaskarżonej decyzji. Według art. 2 pkt 1 lit ,,a" ustawy z dnia 31 maja 1996 r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy III Rzeszy i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. Nr 87, poz. 395 ze zm.) represją jest deportacja (wywiezienie) do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy w granicach terytorium państwa polskiego sprzed dnia 1 września 1939 r. lub tego terytorium na terytorium: III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych w okresie wojny w latach 1939-1945. Przytaczając podstawę prawną tego orzeczenia Kierownik Urzędu trafnie stwierdził, że świadczenie pieniężne może być przyznane na podstawie ustawy jeżeli dana osoba, została deportowana (wywieziona) do pracy przymusowej w granicach terytorium państwa polskiego sprzed dnia 1 września 1939 r. - 1945 r. przy czym praca ta była wykonywana w warunkach deportacji przez okres co najmniej 6 miesięcy. Istotna z punktu widzenia rozstrzygnięcia okoliczność jaką jest deportacja, nie została jednak przez Kierownika Urzędu należycie rozpoznana. Analiza motywów zaskarżonej decyzji pozwala przyjąć, że co do tego decydującego faktu jakim było deportowanie skarżącego Kierownik Urzędu miał zastrzeżenia, wręcz uznał, że do deportacji nie doszło. Kierownik Urzędu podniósł, że do pracy w gospodarstwie rolnym, o jakim była mowa w części historycznej uzasadnienia, skarżący został przyjęty na prośbę, ojca, a nie z polecenia okupacyjnych władz niemieckich. W protokole przesłuchania skarżącego z dnia 28 kwietnia 2011 r. istnieje fragment odnoszący się do tego, ale zdarzenie to poprzedzało polecenie tych władz równoważne deportacji. Pozwala to stwierdzić dokładne zapoznanie się z zeznaniami skarżącego złożonymi w Urzędzie Miejskim w N.R.. Zasadnie też podnosi te okoliczność skarżący wskazując, że oba zdarzenia nie pozostają w związku ze sobą, a nieporozumieniem jest wykorzystanie tego fragmentu zeznań do formułowania wniosku o dobrowolnym charakterze pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym P. i A. R.. Nie można było zatem uznać, że nie ma w tym protokole mowy o parokrotnym znalezieniu się skarżącego w tym gospodarstwie i koncentrować jedynie na umieszczeniu skarżącego w gospodarstwie rolnym Niemki w sąsiedniej wiosce przez ojca. Jeśli natomiast dopatrywano się w tym fragmentach przesłuchania niejasności czy sprzeczności należało je wyjaśnić w uzupełniającym przesłuchaniu skarżącego. W sprawie do usunięcia tej ewentualnej rozbieżności nie zmierzano. Tym bardziej należało to uczynić, że kiedy porównuje się motywy obu decyzji Kierownika Urzędu to z pierwszej z nich można wyprowadzić wniosek, że fakt deportacji nie wzbudzał raczej wątpliwości organu orzekającego jakkolwiek przyznać także trzeba, że w lakonicznych motywach w ogóle o wywiezieniu skarżącego do pracy przymusowej nie było mowy – skoncentrowano się tylko na jakościowym charakterze wykonywanych przez niego robót. Niezależnie od tego aspektu sprawy Kierownik Urzędu nie odniósł się do faktu, że skarżący otrzymał stosowne świadczenie z tytułu pracy przymusowej, wykonywanej w czasie okupacji, co stało się zarzutem skarżącego niewłaściwej oceny materiału jaki w sprawie został zabrany. Świadczenie to zostało mu przyznane przez Fundację ,,Polsko - Niemieckie Pojednanie". Zdaniem skarżącego świadczyło to o spełnieniu kolejnej przesłanki przyznania wnioskowanego świadczenia z tytułu pracy przymusowej. Przesłanką tą czyni się charakter robót do jakich władze okupacyjne kierowały obywateli polskiej narodowości, otoczenie w jakim znajdował się, a także więź z dotychczasowym miejscem zamieszkania i rodziną. Kiedy mowa o tym trzeba zauważyć, że ocena organu administracyjnego tej więzi z rodziną skarżącego została wyrażona właściwie z pominięciem faktu, że w trakcie zatrudnienia skarżącego w niemieckim gospodarstwie rolnym jego rodzice z siostrą zostali wywiezieni do pracy przymusowej na teren III Rzeszy a wrócili dopiero po zakończeniu działań wojennych. Jeśli tak to okoliczność ta z pewnością nie sprzyjała małoletniemu w obcym środowisku. Należy też przyznać racje skarżącemu, który zarzucił Kierownikowi Urzędu niewłaściwą ocenę w swojej sprawie, że bliskość miejsca wykonywania pracy przymusowej wyklucza możliwość przyznania świadczenia, podczas gdy, w sposób niewątpliwy ma tu znaczenie zespół okoliczności, a miejsce robót jest tylko jedną z nich, podlagających ocenie organu orzekającego jako całość. Reasumując należało wszechstronnie wyjaśnić okoliczność sprawy, ocenić je we wzajemnym z sobą powiązaniu i w ich świetle dopiero skonkretyzować normę prawa materialnego przywołaną na wstępie rozważań sądu. Należy przy tym mieć na względzie, że Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 16 grudnia 2009 r. sygn. akt K 49/07 stwierdził, że ustawodawca trafnie uznał, iż wśród wszystkich osób świadczących pracę przymusową na rzecz ZSRR i III Rzeszy, szczególnie dotkliwie poszkodowane były osoby, które pracę tę świadczyły w warunkach przesiedlenia poza dotychczasowe miejsce zamieszkania. Świadectwa osób poddanych tej formie represji skłaniają do akceptacji poglądu, że znajdowały się one w znacznie trudniejszej sytuacji niż osoby wykonujące nawet tego samego typu pracę, ale w dotychczasowym miejscu zamieszkania lub w niewielkim od niego oddaleniu (np. sąsiedniej miejscowości), w znanej okolicy i w otoczeniu rodziny i znajomych. Obok niedogodności związanych z samym obowiązkiem zatrudnienia (często na granicy fizycznych możliwości), były one poddane dodatkowemu stresowi związanemu z rozłąką z najbliższymi i koniecznością samodzielnej organizacji od podstaw życia, codziennego w nowym, z reguły nieprzyjaznym miejscu pobytu. Wśród czynników, które wskazują na zaostrzony charakter takiej represji w porównaniu do ,,zwykłej" pracy przymusowej w pobliżu dotychczasowego miejsca zamieszkania, Trybunał wymienił m.in. niedostatek więzi społecznych z nowym otoczeniem (wrogość, nieznajomość języka), ogólnie trudniejsze warunki egzystencji (np. brak możliwości sprzedaży czy wymiany własności pozostawionej w dotychczasowym miejscu zamieszkania, brak solidarności rodzinnej czy sąsiedzkiej) co najmniej utrudniony kontakt z rodziną i najbliższymi, trudny klimat i warunki przyrodnicze (dotyczy to zwłaszcza osób więzionych w części azjatyckiej ZSRR). Okoliczności te, zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, nabierały szczególnego znaczenia, jeżeli weźmie się pod uwagę, że na roboty wywożeni byli przede wszystkim (zwłaszcza na początku okupacji) ludzie młodzi. W ocenie Trybunału Konstytucyjnego sformułowane w art. 2 pkt 2 ustawy, bardzo rygorystyczne przesłanki dostępu do świadczeń deportacyjnych w istotny sposób naruszają zasadę równości. Kryterium przekroczenia granic państwowych nie jest adekwatne do celu ustawy, którym było symboliczne zadośćuczynienie za pracę przymusową świadczoną na rzecz okupantów w szczególnych trudnych warunkach, spowodowanych oderwaniem od dochodowego otoczenia. Tezy te zostały przy tym zaakceptowane w orzecznictwie sądowo – administracyjnym (por. wyrok WSA w Łodzi z dnia 7 października 2010 r. II SA/Łd 636/10). Wywody powyższe stanowią jednocześnie wskazania do dalszego postępowania posądowego w tej sprawie. W tym stanie rzeczy, biorąc pod uwagę, że zaskarżona decyzja narusza w stopniu istotnym przepisy procedury administracji, w szczególności art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 Kpa, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit ,,c" oraz art. 141 § 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) należało orzec jak w sentencji wyroku. Orzeczenie w pkt II znajduje uzasadnienie w art. 152 powołanej wyżej ustawy.