I C 1675/11
Common courts2013-12-30
Case number
I C 1675/11
Judgment date
2013-12-30
Type
SENTENCE
Judges
Ewa Fabirkiewicz (PRESIDING_JUDGE)
Legal basis
Summary
oddala powództwo
Judgment text
<p>Sygn. akt IC 1675/11</p>
<div>
<h2>WYROK</h2>
<h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5>
<p>Dnia 30 grudnia 2013r.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd Okręgowy w</strong> Płocku Wydział Cywilny</p>
<p>
<strong>
<!-- -->w składzie:</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Przewodniczący:</strong> SSO Ewa Fabirkiewicz</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Protokolant: </strong>sekretarz sądowy Urszula Szczęsna - Cichosz</p>
<p>
<strong>
<!-- -->po </strong>rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 grudnia 2013r. w Płocku</p>
<p>
<strong>
<!-- -->sprawy z powództwa</strong> <span class="anon-block">J. K.</span>, <span class="anon-block">E. D.</span> i <span class="anon-block">B. P.</span>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->przeciwko </strong>
<span class="anon-block">M. Ł. (1)</span>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->o </strong>stwierdzenie nieważności umowy darowizny</p>
<p>1. oddala powództwo;</p>
<p>2. zasądza solidarnie od powódek <span class="anon-block">J. K.</span>, <span class="anon-block">E. D.</span> i <span class="anon-block">B. P.</span> na rzecz pozwanego <span class="anon-block">M. Ł. (1)</span> kwotę 3.617 (trzy tysiące sześćset siedemnaście) zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego;</p>
<p>3. nakazuje zwrócić ze Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Płocku na rzecz <span class="anon-block">M. Ł. (1)</span> kwotę 300 (trzysta) zł i <span class="anon-block">J. K.</span> kwotę 105,86 (sto pięć 86/100) zł tytułem nie wykorzystanych zaliczek na wydatki.</p>
<p>Sygn. akt IC 1675/11</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>Powódki <span class="anon-block">J. K.</span>, <span class="anon-block">E. D.</span> i <span class="anon-block">B. P.</span> wystąpiły z pozwem przeciwko <span class="anon-block">M. Ł. (1)</span> o stwierdzenie nieważności umowy darowizny zawartej w formie aktu notarialnego w dniu 28 kwietnia 2011r pomiędzy <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span>, a <span class="anon-block">M.</span> <span class="anon-block">Ł.</span>. W uzasadnieniu żądania podały, że w październiku 2010r u <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span> rozpoznano raka mózgu. W związku z chorobą przeszedł on operację jego usunięcia i był leczony, ale stan jego zdrowia pogarszał się i wymagał ciągłej opieki. W maju 2010r został zabrany do hospicjum, był nieprzytomny i w niedługim czasie zmarł. Do podpisania aktu darowizny doszło w miejscu zamieszkania zmarłego. Darczyńca nie poruszał się, leżał w łóżku i w chwili zawierania umowy nie był w stanie świadomie i swobodnie podjąć decyzji oraz wyrazić swojej woli. Jako podstawę prawną żądania powódki podały <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 82)">art. 82 kc.</a>
</p>
<p>Pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie na swoją rzecz kosztów procesu w tym, kosztów zastępstwa adwokackiego w kwocie 5000 zł. Podniósł, że <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span>, pomimo choroby nowotworowej cały czas pozostawał w logicznym kontakcie słownym, z pełnym rozeznaniem i mając świadomość swego stanu zdrowia wielokrotnie w rozmowie z bliskimi poruszał temat przekazania gospodarstwa rolnego bratu <span class="anon-block">M. Ł. (1)</span>. Dwa dni po sporządzeniu umowy darowizny, na własną prośbę, odwiedził matkę mieszkająca w przekazanym gospodarstwie rolnym w <span class="anon-block">L.</span>, dokąd został przewieziony na wózku inwalidzkim, gdyż chodzenie sprawiało mu trudność.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd ustalił następujący stan faktyczny:</strong>
</p>
<p>W dniu 28 kwietnia 2011r przed notariuszem <span class="anon-block">Z. B.</span>została zawarta umowa darowizny na mocy której <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span>darował bratu <span class="anon-block">M. Ł. (1)</span>zabudowaną nieruchomość rolną położoną we wsi <span class="anon-block">L.</span>, gminie <span class="anon-block">S.</span>, powiecie <span class="anon-block">(...)</span>, o powierzchni 7,0547 ha, oznaczoną w ewidencji gruntów nr <span class="anon-block">(...)</span>, <span class="anon-block">(...)</span>, <span class="anon-block">(...)</span>i <span class="anon-block">(...)</span>, a obdarowany darowiznę przyjął. Akt notarialny został odczytany, przyjęty i podpisany w mieszkaniu położonym w <span class="anon-block">P.</span>przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>(wypis aktu notarialnego rep. <span class="anon-block">(...)</span>k. 23 – 24).</p>
<p>W chwili sporządzenia umowy <span class="anon-block">J. J. (1)</span> chorował na chorobę nowotworową. W miesiącu październiku 2010r, podczas hospitalizacji w Oddziale Neurologii <span class="anon-block"> Wojewódzkiego Szpitala (...)</span> w <span class="anon-block">P.</span> rozpoznano u niego guza prawej półkuli mózgu. W dniu 4 listopada 2010r przeszedł operację w Oddziale Neurologii <span class="anon-block"> Wojewódzkiego Szpitala (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span>. Przeprowadzone badanie zakwalifikowało nowotwór, jako złośliwy glejak. Następnie był leczony ambulatoryjnie i w okresie od 2 do 5 grudnia 2010r ponownie przebywał w Oddziale Neurologii Szpitala w <span class="anon-block">P.</span>, z rozpoznaniem – nowotwór złośliwy. Chory był przytomny, w kontakcie logicznym, bez dolegliwości, z niewielkim niedowładem lewostronnym. Przeszedł radioterapię w Centrum Onkologii w <span class="anon-block">W.</span>. Pozostawał pod opieką Poradni Onkologicznej w <span class="anon-block">P.</span> i <span class="anon-block"> (...)</span> w <span class="anon-block">P.</span> (dokumentacja medyczna z leczenia szpitalnego i ambulatoryjnego k. 30 – 31, k. 48 – 51 i k. 67 – 71).</p>
<p>W dniu 9 lutego 2011r <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span> otrzymał skierowanie do hospicjum, celem leczenia objawowego (skierowanie k. 29). Został objęty opieką w miejscu swego zamieszkania w <span class="anon-block">P.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Był wizytowany przez pielęgniarkę oraz lekarza z <span class="anon-block"> Hospicjum (...)</span> (bezsporne). Stałą opiekę nad <span class="anon-block">J. J. (1)</span> sprawowała związana z nim od 29 lat konkubina <span class="anon-block">I. P.</span>, a od lutego 2011r zaczęła przychodzić dodatkowo opiekunka w osobie <span class="anon-block">O.</span> <span class="anon-block">R.</span>, z polecenia zaprzyjaźnionej z rodziną <span class="anon-block">H. P.</span>. Od marca 2011r w/w przestał się poruszać samodzielnie (zeznania świadka <span class="anon-block">I. P.</span> k. 144 – 145). Przebywał w łóżku, był sadzany na wersalce i pionizowany. Jego stan ogólny był dobry, ale okresowo się pogarszał. Pacjent nie zgłaszał dolegliwości bólowych (karta indywidualnej pielęgnacji k. 197 – 199).</p>
<p>W dniu 4 marca 2011r <span class="anon-block">H. P.</span>działająca, jako pełnomocnik <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span>przystąpiła do umowy darowizny, sporządzonej w formie aktu notarialnego i oświadczyła, że jej mocodawca daruje <span class="anon-block">J. P.</span>niezabudowaną działkę gruntu o numerze <span class="anon-block">(...)</span>, o powierzchni 2317 m <sup>
<!-- -->2</sup> położoną w obrębie wsi <span class="anon-block">L.</span>(wypis aktu notarialnego <span class="anon-block">(...)</span>k. 112 – 115 i oświadczenie woli darczyńcy z dnia 04.02.2011r k. 111). Przed zawarciem niniejszej umowy lekarz z <span class="anon-block">(...)</span>w <span class="anon-block">P.</span>w dniu 14 lutego 2011r wystawił zaświadczenie, odnośnie rozpoznania, z jakim jest leczony <span class="anon-block">J. J. (1)</span>i stwierdził, że jest on pacjentem przytomnym i świadomym, nie przyjmuje leków, które ograniczają jego świadomość i zdolności poznawcze (zaświadczenie lekarskie k. 110).</p>
<p>
<span class="anon-block">J. J. (1)</span> w czasie choroby był odwiedzany przez swego brata <span class="anon-block">M.</span>, jego żonę i bratanka, matkę oraz rodzinę państwa <span class="anon-block">P.</span> (bezsporne). Od początku choroby powtarzał, że pałeczkę przejmie brat, który będzie opiekował się matką i bratem alkoholikiem, który z nią mieszka w <span class="anon-block">L.</span> (zeznania świadków: <span class="anon-block">T. Ł.</span> k. 142, <span class="anon-block">M. Ł. (2)</span> k. 143 i pozwanego k. 175v). Mówił, że <span class="anon-block">M.</span> weźmie ziemię, i że jemu oddaje gospodarstwo (zeznania świadka <span class="anon-block">I. P.</span> k. 145 i <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">Ł.</span> k. 151v). Jego marzeniem było, aby brat po przejęciu gospodarstwa, wykopał staw i hodował w nim rybki (zeznania świadków <span class="anon-block">M. Ł. (2)</span> k. 144).</p>
<p>Przed świętami Wielkanocnymi <span class="anon-block">J. J. (1)</span> był słaby, nie mógł chodzić, chciał jechać do <span class="anon-block">L.</span> i mówił, że chce pochodzić po świeżym powietrzu. Był siedzący i narzekał na ból nóg. Kiedy leżał, można było z nim rozmawiać, ale czasami trudno było go zrozumieć (zeznania świadka <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span> – brata stryjecznego zmarłego k. 127). W okresie świąt <span class="anon-block">J. J. (1)</span> był w dobrej kondycji życiowej, cały czas świadomy. Miał zwiotczenie nóg i powiek, często zapadał w drzemki, ale rozmawiał normalnie i rozumiał, co się do niego mówi. W Wielką Sobotę odwiedzili go <span class="anon-block">R. P.</span> z synem <span class="anon-block">T.</span>. Chory siedział na wersalce. Rozmawiali ze sobą normalnie (zeznania świadka <span class="anon-block">I. P.</span> k. 145). W drugi dzień świąt przyjechał pozwany z żoną i synem. <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span> oczekiwał ich wizyty. Stał w oknie i machał ręką. <span class="anon-block">I. P.</span> odprowadziła go do łóżka, na którym usiadł i rozmawiał z gośćmi (zeznania świadków: <span class="anon-block">T. Ł.</span> k. 142 i <span class="anon-block">M. Ł. (2)</span> k. 143).</p>
<p>W dniu poprzedzającym podpisanie umowy darowizny pacjenta wizytował lek. <span class="anon-block">M. K.</span>, który dokonał wpisu w karcie wizyt: „bóle w podbrzuszu” (karta indywidualnej pielęgnacji i wizyt k. 191 – 200 i k. 217). Miał przepisane plastry przeciwbólowe <span class="anon-block">o nazwie T.</span> (bezsporne).</p>
<p>Pozwany przygotowywał dokumenty związane z zawarciem umowy darowizny i dostarczył je do kancelarii notarialnej. Poinformował notariusza, że jego brat <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span>, który chce sporządzić umowę darowizny gospodarstwa rolnego, nie jest w stanie stawić się samodzielnie, z uwagi na niedowład dolnej części ciała. Notariusz po sporządzeniu projektu aktu notarialnego udała się do miejsca zamieszkania darczyńcy. <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span> był osobą siedzącą i zorientowaną, w jakim celu przybyła pani notariusz. Notariusz odbyła z nim krótką rozmowę i odczytała akt w obecności obu stron. Zapytała <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span>, czy wszystko jest zgodne z jego wolą i on stwierdził do brata, że teraz on przejmie stery, zajmie się gospodarstwem. Pozwany, podczas rozmowy z bratem dał mu do zrozumienia, że ma jeszcze prawo wyboru w przekazaniu darowizny. <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span> osobiści podpisał akt notarialny, pomimo problemów z ręką. Podczas pobytu notariusza i wykonywanych przez niego czynności był przygnębiony, ale równiez ożywiony, pomiędzy braćmi cały czas toczyła się rozmowa (zeznania świadków <span class="anon-block">Z. B.</span> k. 140 – 141, <span class="anon-block">I. P.</span> k. 145, pozwanego k. 275v).</p>
<p>W dniu 30 kwietnia 2011r <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span>, na własną prośbę, odbył podróż do <span class="anon-block">L.</span>. Siedział na wózku inwalidzkim, na którym został zniesiony z IV piętra. Towarzyszył mu brat, konkubina i opiekunka <span class="anon-block">O. R.</span>. Przy transporcie pomagali <span class="anon-block">T. Ł.</span> i <span class="anon-block">A. K.</span>. <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span>, był podekscytowany, okazywał zadowolenie i radość z wyjazdu. Przywitał się z matką i bratem <span class="anon-block">W.</span>. Był wożony wózkiem po obejściu. Dziękował wszystkim za pomoc (zeznania świadków: <span class="anon-block">I. P.</span> k. 146, <span class="anon-block">T. Ł.</span> k. 142 – 143, <span class="anon-block">A. K.</span> k. 142). Matce powiedział, że wszystko przepisał <span class="anon-block">M.</span>, aby opiekował się nią i bratem <span class="anon-block">W.</span> (zeznania świadka <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">Ł.</span> k. 151v).</p>
<p>W dniu 14 maja 2011r <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span> wyraził zgodę na umieszczenie w hospicjum. W chwili przyjęcia pacjent miał silne bóle głowy, kontakt z nim był nieco utrudniony, a w następnych dniach pobytu pozostawał bez kontaktu. W dniu 27 maja 2011r <span class="anon-block">J. J. (1)</span> zmarł (dokumentacja medyczna z <span class="anon-block"> Hospicjum (...)</span> k. 220 – 240).</p>
<p>
<span class="anon-block">H. P.</span> łączyła z <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span> umowa dzierżawy zawarta w dniu 1 kwietnia 2008r na okres lat 10 (umowa okazana na rozprawie w dniu 12.03.2012r k. 123). Do 2010r ludzi do pracy w gospodarstwie najmował <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span> i obrabiał wydzierżawioną ziemię. <span class="anon-block">H. P.</span> osobiście tym się nie zajmowała. W 2011r ziemia nie była uprawiana (zeznania świadków <span class="anon-block">H. P.</span> k. 125 i <span class="anon-block">R. P.</span> k. 119).</p>
<p>Przed chorobą <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span> wymeldował się od <span class="anon-block">I. P.</span>, ale oboje utrzymywali ze sobą stałe kontakty. Od czwartku do poniedziałku przebywał u konkubiny, a w pozostałe dni u swojej matki w <span class="anon-block">L.</span> (zeznania <span class="anon-block">I. P.</span> k. 144 – 145).</p>
<p>Powódki, córki <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span>, od kilku lat przebywały w Anglii. Ojciec się denerwował, że nie ma z nimi stałego kontaktu. Numery telefonów, jakie do nich posiadał, jak również te, które miał pozwany, nie odpowiadały. Powódki zainteresowały się ojcem, kiedy zachorował, po nawiązaniu z nimi kontaktu na portalu „nasza klasa” (zeznania świadka <span class="anon-block">J. Ł. (2)</span> k. 143, <span class="anon-block">M. Ł. (2)</span> k. 144 i pozwanego k. 275v). Przyjechały go odwiedzić w październiku 2010r, a potem kontaktowały się telefonicznie. Stały kontakt telefoniczny utrzymywała przede wszystkim córka <span class="anon-block">J. K.</span>. <span class="anon-block">I. P.</span> informowała ją o stanie zdrowia i samopoczuciu ojca. Ostatni taki kontakt córka miała na początku kwietnia 2011r (zeznania świadka <span class="anon-block">I. P.</span> k. 146 i niekwestionowane wyjaśnienia powódki <span class="anon-block">J. K.</span> k. 96).</p>
<p>
<span class="anon-block">J. Ł. (1)</span> przeznaczył córkom dwie działki (zeznania świadka <span class="anon-block">A. K.</span> k. 142). Miały je dostać <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">B.</span>, zaś córka <span class="anon-block">E.</span> miała już mieszkanie (zeznania świadka <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">Ł.</span> k. 152). Działki są położone w polu, oznaczone geodezyjnie i nadal pozostają w dzierżawie u <span class="anon-block">H. P.</span>. Przed śmiercią ojciec powódek przekazał pozwanemu informację, aby te działki im dał, kiedy sam już przejmie gospodarstwo. Pozwany deklaruje ich przekazanie powódkom, po uregulowaniu kwestii dzierżawy gospodarstwa (zeznania świadka <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">Ł.</span> k. 152 i pozwanego k. 275v - 276).</p>
<p>W dniu podpisania umowy notarialnej <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span> nie znajdował się w stanie wyłączającym świadome lub swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli (opinia pisemnej biegłej sądowej lek. med. <span class="anon-block">J. B.</span> k. 173 – 175 i k. 248).</p>
<p>O umowie darowizny powódki dowiedziały się po śmierci ojca (bezsporne).</p>
<p>Powyższy stan faktyczny sprawy Sąd ustalił w oparciu o wskazane wyżej dowody osobowe i z dokumentów.</p>
<p>Sąd odmówił wiarygodności zeznaniom świadków <span class="anon-block">R. P.</span>, <span class="anon-block">H. P.</span> i <span class="anon-block">J. P.</span>, aby pozwany prowadził rozmowę z <span class="anon-block">R. P.</span>, celem uzyskania od niego pomocy w przejęciu gospodarstwa po bracie, i aby do takiej pomocy nakłaniał także <span class="anon-block">I. P.</span>, w zamian za korzyść majątkową. Zeznania te pozostają w całkowitej sprzeczności z zeznaniami osób bliskich zmarłemu w osobach jego konkubiny <span class="anon-block">I. P.</span>, matki <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">Ł.</span>, bratowej i bratanka <span class="anon-block">M.</span> i <span class="anon-block">T. Ł.</span> oraz pozwanego. Wynika z nich ewidentnie, że darczyńca wyznaczył brata do przejęcia po nim pałeczki i prowadzenia gospodarstwa. Świadek <span class="anon-block">I. P.</span> zaprzeczyła, aby pozwany obiecywał jej jakieś pieniądze, a świadek <span class="anon-block">O. R.</span>, która miała taką informację przekazać <span class="anon-block">R. P.</span> nie potwierdziła jej. Zeznania świadków małżonków <span class="anon-block">P.</span>, ich syna <span class="anon-block">J. P.</span> oraz <span class="anon-block">O.</span> <span class="anon-block">R.</span>, odnoszące się do stanu świadomości <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span> przed datą zawarcia umowy darowizny nie zasługują na wiarę, są stronnicze, albowiem są oni osobiście zainteresowani uwzględnieniem powództwa. <span class="anon-block">H. P.</span> łączyła z <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span> umowa dzierżawy, która w przypadku zmiany właściciela nieruchomości pozostawała w stanie niepewności. Ponadto, w sytuacji, kiedy powódki od długiego czasu przebywają poza granicami kraju, byłaby większa szansa na jej kontynuowanie, a nawet nabycie gospodarstwa, co można domniemywać z zeznań <span class="anon-block">R. P.</span>, który doradzał choremu, aby sprzedał ziemię i pożył, jak człowiek (k. 120). <span class="anon-block">R. R.</span> pozostaje natomiast w przyjacielskich relacjach z małżonkami <span class="anon-block">P.</span>, mieszkała u nich i korzystała z ich pomocy. Opiekę nad chorym <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span> objęła po rekomendacji <span class="anon-block">H. P.</span>. Za brakiem wiarygodności zeznań świadka <span class="anon-block">H. P.</span>, jakoby z <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span> było już źle w marcu 2011r, przemawia okoliczność złożenia przez niego na początku marca 2011r oświadczenia woli, którym rozporządził o darowiźnie działki na rzecz jej syna <span class="anon-block">J. P.</span>. W ocenie Sądu, powódki nie udowodniły, aby w okresie świat Wielkanocnych i bezpośrednio po nich, kiedy doszło do notarialnej czynności prawnej, ich ojciec pozostawał w takim stanie zdrowia, który uniemożliwiał mu podjęcie decyzji i świadome wyrażenie woli, co do darowizny gospodarstwa bratu. Przeczą temu zeznania <span class="anon-block">I. P.</span>, pozwanego i jego bliskich, którzy odwiedzili chorego w II dzień świąt i mieli z nim kontakt słowny, a także notariusza <span class="anon-block">Z. B.</span>, która nie miała wątpliwości, co do świadomości darczyńcy, co do treści zawieranej umowy i jej skutków. Notariusz opisała, jak przebiegała czynność z udziałem <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span> i jakie słowa kierował do brata po jej zakończeniu.</p>
<p>Stan świadomości <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span> w dniu zawierania umowy darowizny, jego rozeznanie, co do dokonywanej czynności i swoboda wyrażania przez niego woli była przedmiotem opinii biegłej sądowej neurolog <span class="anon-block">J. B.</span>, która w oparciu o udokumentowany medycznie przebieg choroby zmarłego pozytywnie wypowiedziała się w tym temacie. Zaznaczyła, że gwałtowne pogorszenie stanu zdrowia darczyńcy nastąpiło dopiero z chwilą przyjęcia do hospicjum w dniu 14 maja 2011r i wyjaśniła, że zalecony choremu lek <span class="anon-block">T.</span>, nie powodował istotnych zaburzeń świadomości, które rzutowałyby na decyzję chorego. Powódki ostatecznie odstąpiły od zastrzeżeń, co do opinii, po jej uzupełnieniu o dokumentację obejmującą opiekę w ramach hospicjum domowego. Sąd podzielił stanowisko biegłej sądowej, co do braku podstaw do uznania, aby w dniu podpisania umowy darczyńca, z uwagi na chorobę nowotworową, znajdował się w stanie wyłączającym świadome lub swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Biegła jest doświadczonym lekarzem z zakresu neurologii i posiada stosowną wiedzę, która pozwoliła jej na dokonanie własnej oceny i wysnucie właściwych wniosków. Zaznaczyć także należy, że biegła jest osobą obcą dla stron i nie zainteresowaną w rozstrzygnięciu sprawy na korzyść którejkolwiek ze stron.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd zważył, co następuje:</strong>
</p>
<p>Powództwo nie zasługuje na uwzględnienie.</p>
<p>Zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 82)">art. 82 kc</a>, nieważne jest oświadczenie woli złożone przez osobę, która z jakichkolwiek powodów znajdowała się w stanie wyłączającym świadome, albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Powyższy przepis ma na względzie osobę, która ma zdolność do czynności prawnych, a nieważność czynności prawnej jest wynikiem określonego stanu psychicznego tej osoby w momencie składania oświadczenia woli. Uregulowanie powyższe obejmuje dwie niezależne od siebie sytuacje. Jedna charakteryzuje się brakiem świadomości osoby składającej oświadczenie woli, druga zaś brakiem swobody w momencie podejmowania decyzji i uzewnętrznienia swej woli w tym zakresie. Stan wyłączający świadomość to brak rozeznania, niemożność rozumienia zachowań własnych i zachowań innych osób, niezdawanie sobie sprawy ze znaczenia i skutków własnego postępowania. Stan taki musi wynikać z przyczyny wewnętrznej, a więc ze stanu, w jakim znajduje się osoba składająca oświadczenie woli. Powzięcie decyzji i wyrażenie woli jest swobodne, gdy zarówno proces decyzyjny, jak i uzewnętrznienie woli nie zostały zakłócone przez czynniki wynikające z właściwości psychiki, czy procesu myślowego osoby składającej oświadczenie woli.</p>
<p>W rozpoznawanej sprawie materiał dowodowy nie dał podstaw, aby uznać, że zaszły okoliczności uzasadniające stwierdzenie nieważności umowy darowizny zawartej w dniu 28 kwietnia 2011r. Bezsporną okolicznością pozostaje fakt, iż <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span> od października 2010r chorował na chorobę nowotworową mózgu i sukcesywnie stan jego zdrowia pogarszał. Był osobą słabą fizycznie, od marcia 2011r nie był w stanie poruszać się samodzielnie i korzystał z pomocy innych osób, zapadał w sen, a rozmowa sprawiała mu trudności. Przez czas pobytu w miejscu swego zamieszkania był osobą świadomą, w logicznym kontakcie i nie wykazywał zaburzeń w sferze psychiki. Okazywał emocje adekwatne do sytuacji. Cieszył się z wizyt brata <span class="anon-block">M.</span> i jego rodziny, był ożywiony podczas obecności notariusza, okazywał radość z wyjazdu do <span class="anon-block">L.</span> i spotkania z matką. bywał też przygnębiony. Dopiero w dacie przyjęcia do hospicjum w maju 2011r zostało odnotowane, że kontakt z pacjentem jest nieco utrudniony. Jako miarodajne dla wskazanej sytuacji należy odnieść stwierdzenie biegłej sądowej, że nowotwór mózgu w postaci glejaka złośliwego charakteryzuje się tym, że bardzo często dochodzi do dekompensacji i nagłego pogorszenia stanu zdrowia pacjenta z powodu wznowy guza. Gwałtowne pogorszenie w stanie zdrowia darczyńcy, skutkujące ostatecznie jego śmiercią w dniu 27 maja 2011r, nastąpiło po upływie dwóch tygodni po dokonaniu przez niego przedmiotowej czynności prawnej tj. 14 maja 2011r.</p>
<p>Bezsporną okolicznością pozostaje również fakt, że powódki od kilku lat wiodły własne życie poza granicami kraju i nie wykazywały zainteresowania rodziną, ani gospodarstwem w <span class="anon-block">L.</span> w aspekcie jego prowadzenia. Nie były przy ojcu podczas choroby i nie kontaktowały się z jego matką, o czym świadczą zeznania <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">Ł.</span>, która nie ukrywała swego rozgoryczenia postawą wnuczek. Logiczną konsekwencją takiego stanu rzeczy było więc przekazanie nieruchomości pozwanemu, z czego <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span> zdawał sobie sprawę i po powrocie ze szpitala prowadził na ten temat rozmowy z bratem i nie ukrywał swojej woli przed konkubiną, bratową, ani swoją matką. Nie jest bez znaczenia, że bracia pozostawali ze sobą w poprawnych, bliskich relacjach rodzinnych, a pozwany przezywał chorobę brata <span class="anon-block">J.</span>, na co wskazują m.in. zeznania <span class="anon-block">I. P.</span>. W ocenie <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span> darzył brata zaufaniem i wiedział, że daje on gwarancję opieki nad matką staruszką i drugim bratem, uzależnionym od alkoholu. Jednocześnie miał przekonanie, że zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami z pozwanym, jego córki otrzymają od niego działki, które były im przeznaczone. Pozwany nadal deklaruje przeniesienie ich własności na rzecz powódek.</p>
<p>Choroba nowotworowa nie powoduje sama przez się skutków z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 82)">art. 82 kc.</a> Między nią, a stanem w konkretnym momencie wyłączającym świadome, albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli, musi istnieć związek przyczynowy. W kontekście zebranego w sprawie materiału dowodowego i zanalizowanego w sposób powyższy należy stwierdzić, że aczkolwiek choroba, na którą zapadł <span class="anon-block">J. Ł. (1)</span> była wyczerpująca dla jego organizmu, to jednak nie osłabił jego siły woli, co do zawarcia umowy darowizny, ze świadomością i rozeznaniem, co do podjętej czynności prawnej.</p>
<p>Z tych względów, na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 82)">art. 82 kc</a>, należało powództwo oddalić.</p>
<p>O kosztach zastępstwa procesowego na rzecz pozwanego Sąd rozstrzygnął w oparciu o <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 98;art. 98 § 1;art. 98 § 3)">art. 98 § 1 i 3 kpc</a> w zw. z § 6 pkt 6 Rozporządzenia MS z dnia 28 września 2002r w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1348 ze zm.).Pozwany nie przedstawił umowy z pełnomocnikiem, ani nie uzasadnił zastosowania wyższej stawki wynagrodzenia adwokackiego, aniżeli wynikałoby to ze wskazanego przepisu prawa. Sąd rozliczył zaliczkę w kwocie 900 zł (k. 163), uiszczoną przez <span class="anon-block">J. K.</span> na poczet wydatków związanych ze sporządzeniem opinii, której koszt wyniósł 794,14 zł i orzekł o zwrocie jej w niewykorzystanej części 105,86 zł, zaś pozwanemu o zwrocie w całości (zaliczka 300 zł k. 162), wobec wyniku rozstrzygnięcia – w oparciu o <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20051671398" title="Ustawa z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych - Dz. U. z 2005 r. Nr 167, poz. 1398 (art. 84)">art. 84 ustawy z dnia 28 lipca 2005r o kosztach sądowych w sprawach cywilnych</a> (t.j. Dz.U. z 2010r Nr 90, poz. 594).</p>
<p>sędzia Ewa Fabirkiewicz</p>
</div>