II OZ 1330/07
Sądy administracyjne2007-12-28
Sygnatura
II OZ 1330/07
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2007-12-28
Rodzaj
Postanowienie NSA
Sędziowie
Maria Rzążewska
Rozstrzygnięcie
Oddalono zażalenie
Treść orzeczenia
SENTENCJA
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Maria Rzążewska po rozpoznaniu w dniu 28 grudnia 2007r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej zażalenia R. N. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 29 czerwca 2007r., sygn. akt II SA/Rz 794/06 w sprawie ze skargi R. N. na bezczynność Burmistrza Miasta i Gminy O. w przedmiocie nie wydania decyzji administracyjnej w sprawie degradacji gruntów rolnych p o s t a n a w i a oddalić zażalenie
UZASADNIENIE
Postanowieniem z dnia 29 czerwca 2007r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie rozpoznając wniosek R. N. uzupełnił wydany przez ten Sąd wyrok z dnia 2 marca 2006r. poprzez zasądzenie na rzecz skarżącego od organu kwoty 57,60 zł tytułem zwrotu kosztów dojazdu i oddalił wniosek w pozostałym zakresie, tj. o zwrot utraconego zarobku w związku z dwukrotnym stawiennictwem w Sądzie.
W uzasadnieniu postanowienia Sąd wskazał, że skarżący domagał się zasądzenia na swoją rzecz kwoty 200 zł jako pokrywającej koszty jego stawiennictwa w Sądzie w dniach 7 września 2005r. i 2 marca 2006r. oraz 140 zł tytułem utraconego w tych dniach zarobku. Uzasadniając wysokość dochodzonego zwrotu z podanych wyżej tytułów R. N. podał, że jest wykwalifikowanym robotnikiem, zaś dzienne wynagrodzenie niewykwalifikowanego robotnika wynosi 70 zł, zatem w wyniku dwukrotnego stawiennictwa w Sądzie osoba taka straciłaby 140 zł. Odnośnie kosztów dojazdu skarżący wskazał, że na rozprawy dojechał prywatnym samochodem osobowym, co kosztowało go ok. 100 zł. Skarżący wniósł ponadto o przyznanie mu rekompensaty za trud włożony w sporządzenie skargi i zażalenia do Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz za koszt przesłania tych pism do adresatów. Według skarżącego osoba występująca w postępowaniu bez profesjonalnego pełnomocnika wykonuje podobną pracę ponieważ jest pełnomocnikiem samej siebie. Skarżący wniósł także o zwrócenie się do Trybunału Konstytucyjnego z zapytaniem o zgodność dekretu z 1950r. (dotyczącego należności świadków, biegłych i stron w postępowaniu sądowym) z Konstytucją RP.
Rozpoznając powyższe wnioski skarżącego Sąd podał, że stosownie do regulacji art. 205 w zw. z art. 200 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) zwanej dalej "p.p.s.a." w skład kosztów postępowania niezbędnych do dochodzenia praw, zasądzanych na rzecz skarżącego w razie uwzględnienia skargi wchodzą: koszty sądowe, koszty przejazdów do sądu strony lub pełnomocnika oraz równowartość zarobku utraconego wskutek stawiennictwa w sądzie. Stosownie do art. 205 § 3 p.p.s.a. zasady ustalania wysokości należności przysługujących stronie oraz tryb i sposób ich przyznawania i wypłacania określają przepisy odrębne tj. dekret z dnia 26 października 1950r. o należnościach świadków, biegłych i stron w postępowaniu sądowym (Dz. U. Nr 49, poz. 445 ze zm.) Przewidują one możliwość przyznania stronie utraconego zarobku w wysokości jej przeciętnego dziennego zarobku, która musi być udowodniona (jednak nie więcej niż 1.000 zł dziennie), a także zwrot kosztów podróży od miejsca zamieszkania strony do miejsca wykonywania czynności i z powrotem. Koszty podróży w rozumieniu art. 4 ust. 1 powołanego dekretu obejmują koszty przejazdu środkiem transportu masowego (koleją, autobusem itp.) w klasie najniższej, w braku zaś takiego środka - koszty przejazdu najtańszym ze środków lokomocji. Stosując powyższe przepisy w rozpoznawanej sprawie Sąd I instancji uznał, że skarżący nie wykazał wysokości utraconego zarobku oraz rzeczywistej jego utraty, stąd jego wniosek w tym zakresie podlegał oddaleniu. Ciężar wykazania poniesienia kosztów postępowania spoczywa bowiem na stronie składającej wniosek o ich przyznanie. Skoro skarżący jest wykwalifikowanym rolnikiem powinien był wskazać wysokość swojego zarobku i udowodnić, że rzeczywiście (a nie hipotetycznie) go utracił.
Sąd uwzględnił natomiast wniosek skarżącego w części dotyczącej kosztów dojazdu do Sądu na rozprawy szacując je na kwotę 57,60 zł. Wskazał, że na jej wysokość składa się ustalona przez Sąd w drodze telefonicznej kwota 28,80 zł jako cena biletu na trasie L. - R. i z powrotem, pomnożona przez dwa, w związku z dwukrotnym przybyciem skarżącego do Sądu na rozprawy. Sąd nie uwzględnił żądania skarżącego w zakresie przewyższającym tę kwotę z uwagi na to, że powołany dekret daje możliwość zwrotu kosztów dojazdu do Sądu jedynie przy pomocy środka transportu masowego, a dopiero w braku takiego środka - co nie ma miejsca w niniejszej sprawie - dopuszczalne jest przyznanie stronie kwoty odpowiadającej kosztom przejazdu najtańszym z dostępnych środków lokomocji.
Za nieuzasadnione Sąd uznał żądanie zasądzenia na rzecz skarżącego rekompensaty w wysokości podobnej do tej, jaka stanowi wynagrodzenie adwokackie za udział w postępowaniu sądowym. W obowiązujących przepisach brak bowiem podstawy do przyznania stronie takiej "rekompensaty". Wynagrodzenie profesjonalnych pełnomocników obejmuje zastępstwo innego podmiotu w jego sprawie, zaś w omawianym postępowaniu skarżący podejmował czynności w swojej sprawie.
Sąd I instancji nie widział także podstaw do przedstawienia Trybunałowi Konstytucyjnemu pytania prawnego co do zgodności przepisów powołanego dekretu z Konstytucja RP, bowiem w jego ocenie nie można wykazać, że istnieją obiektywnie uzasadnione i istotne zastrzeżenia co do zgodności tego aktu z Konstytucją RP.
W zażaleniu na powyższe postanowienie R. N. zaskarżył je w części dotyczącej zwrotu utraconego zarobku na skutek dwukrotnego stawiennictwa w sądzie w wysokości 140 zł wnosząc o jego zmianę, względnie uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Zaskarżonemu postanowieniu zarzucił błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia polegający na założeniu, że skarżący nie wykazał wysokości utraconego zarobku, a także faktu jego utraty. Skarżący wniósł także o zwrócenie się do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie zgodności przepisów powołanego dekretu z 1950r. z Konstytucją RP wskazując, że naruszają one zasady słuszności i prawa człowieka do sprawiedliwego rozstrzygnięcia sprawy przez sąd, ponieważ w takich wypadkach przepisy powinny przewidywać przyznawanie ekwiwalentu za zarobek utracony wskutek stawiennictwa w sądzie w stałej wysokości. W uzasadnieniu zażalenia skarżący podniósł, że wyliczona przez niego stawka dziennego wynagrodzenia niewykwalifikowanego robotnika jest powszechnie znana i nie wymaga przeprowadzenia innego dowodu. Stwierdził, że praca rolnika ma swoją specyfikę, podobnie jak zawód adwokata i radcy prawnego i pomimo tego, że jest wykonywana nie zawsze da się udowodnić wysokość dochodów osiąganych z tego tytułu w konkretnym dniu. Jednocześnie skarżący wymienił zakres prac, które wykonywał w swoim gospodarstwie w okresach, na które przypadało stawiennictwo w Sądzie na rozprawach.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zażalenie jest nieuzasadnione i podlega oddaleniu.
Słusznie bowiem Sąd I instancji w oparciu o powołane przepisy p.p.s.a. i dekretu z 1950r. uznał, że nie istnieją podstawy do przyznania skarżącemu zwrotu zarobku utraconego z tytułu dwukrotnego stawiennictwa w Sądzie na rozprawach. Stosownie bowiem do brzmienia art. 2 w zw. z art. 13 powołanego dekretu stronie na jej żądanie może być przyznane odszkodowanie za zarobek utracony z powodu stawiennictwa na wezwanie sądu. Wynagrodzenie to przyznaje się w wysokości udowodnionej przeciętnego jego dziennego zarobku. Tymczasem w okolicznościach niniejszej sprawy trudno uznać za dostatecznie udowodnione przez skarżącego, że jego stawiennictwo (zresztą nieobowiązkowe) w sądzie na rozprawach skutkowało utratą zarobku we wskazanej przez niego wysokości. Fakt, że skarżący na potwierdzenie prawidłowości oszacowania wysokości utraconego zarobku nie przedstawił jakichkolwiek dowodów świadczy o tym, że ustalenia tej kwoty dokonał w sposób dowolny. Zgodzić się należy z twierdzeniem skarżącego, że specyfika wykonywanego zawodu czyni takie oszacowanie niezwykle trudnym. Niemniej jednak konsekwencją takiego charakteru pracy jest także fakt, że nie wszystkie dni pracy przynoszą konkretny dochód, stąd trudno przyjąć - nawet przy świadomości istnienia wskazywanych stawek "dniówek" roboczych - że stawiennictwo w Sądzie skarżącego w powołanych wyżej konkretnych dniach spowodowało utratę zarobku we wskazywanej przez niego wysokości.
Naczelny Sąd Administracyjny uznał także, że nie zachodzą przesłanki do zwrócenia się do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o zbadanie konstytucyjności przepisów powoływanego wyżej dekretu z 1950r., ponieważ wskazywane przez skarżącego w zażaleniu okoliczności nie budzą wątpliwości co do zgodności przepisów tego aktu z Konstytucją RP.
Z uwagi na powyższe Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zaskarżone orzeczenie jest zgodne z prawem i na podstawie art. 197 w zw. z art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji postanowienia.