II OZ 340/26
Sądy administracyjne2026-04-14
Sygnatura
II OZ 340/26
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Data orzeczenia
2026-04-14
Rodzaj
Postanowienie
Sędziowie
Grzegorz Czerwiński
Podstawa prawna
Rozstrzygnięcie
Oddalono zażalenie
Treść orzeczenia
Dnia 14 kwietnia 2026 roku Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Grzegorz Czerwiński (sprawozdawca) po rozpoznaniu w dniu 14 kwietnia 2026 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej zażalenia W. w S. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 16 stycznia 2026 r. sygn. akt II SA/Sz 805/25 o odmowie wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji w sprawie ze skargi W. w S. na decyzję Wojewody Zachodniopomorskiego z dnia 28 sierpnia 2025 r., nr AP-2.7840.84.2025.EJ(3) w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę postanawia: oddalić zażalenie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie postanowieniem z dnia 16 stycznia 2026 r., sygn. akt II SA/Sz 805/25, po rozpoznaniu wniosku W. w S. (dalej jako skarżąca) o wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji w sprawie z jej skargi na decyzję Wojewody Zachodniopomorskiego z dnia 28 sierpnia 2025 r., nr AP-2.7840.84.2025.EJ(3), którą utrzymano w mocy decyzję Prezydenta Miasta Szczecin z 16 kwietnia 2025 r. zatwierdzającą projekt zagospodarowania terenu oraz projekt architektoniczno-budowlany oraz udzielającą A. S.A. z siedzibą w C. pozwolenia na budowę czterech budynków mieszkalnych wielorodzinnych z garażami podziemnymi, zagospodarowaniem terenu oraz niezbędną infrastrukturą techniczną w granicach działek nr [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...] obr. [...] połozonych w rejonie [...] w S., na podstawie art. 61 § 3 i § 5 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2024 r., poz. 935 ze zm., dalej jako P.p.s.a.), odmówił wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji.
Sąd mając na względzie przesłanki wstrzymania wykonania aktu lub czynności z art. 61 § 3 P.p.s.a., sposób rozumienia tych przesłanek oraz konieczność właściwego uzasadnienia wniosku o wstrzymanie wykonania zauażył, że wstrzymanie wykonania decyzji o pozwoleniu na budowę należy traktować wyjątkowo. Oceniając wniosek trzeba mieć na względzie konsekwencje dla inwestora jakie niesie wstrzymanie takiej decyzji. Wyjątkowość przejawia się w tym, że ustawodawca przewidział w art. 35a ust. 1 ustawy z 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2025 r., poz. 418 ze zm.) uprawnienie Sądu do uzależnienia wstrzymania wykonania takiej decyzji od złożenia przez skarżącego kaucji na zabezpieczenie roszczeń inwestora z powodu wstrzymania wykonania tej decyzji. Sąd zwrócił uwagę, że inwestor powinien mieć na względzie, że realizacja inwestycji przed prawomocnym rozpoznaniem sprawy przez sąd administracyjny obciąża go istotnym ryzykiem. Musi liczyć się z możliwością uchylenia decyzji przez sąd.
Sąd wskazał, że z art. 35a ust. 1 ustawy Prawo budowlane wynika, że wstrzymanie wykonania decyzji o pozwoleniu na budowę stanowić może dużą dolegliwość dla inwestora, mogącą nierzadko spowodować większą szkodę niż szkoda, jaka może wyniknąć z kontynuowania robót budowlanych prowadzonych w oparciu o kwestionowaną decyzję. Sama możliwość podjęcia prac budowlanych po uzyskaniu pozwolenia na budowę nie może usprawiedliwiać wstrzymania wykonania decyzji, gdyż jest to zwyczajne następstwo każdej takiej decyzji. Przesłanką udzielenia ochrony tymczasowej muszą być natomiast sytuacje szczególne i wyjątkowe, które w danej sprawie sprowadzają opisane w przepisie niebezpieczeństwo. Co istotne, w postępowaniu z wniosku o wstrzymanie wykonania decyzji badaniu nie podlega zasadność samej skargi. Na gruncie procedury sądowoadministracyjnej - w przeciwieństwie do postępowania administracyjnego (art. 152 § 1 i art. 159 § 1 K.p.a.) - ustawodawca nie powiązał wszak wystąpienia podstaw udzielenia ochrony tymczasowej z prawdopodobieństwem uwzględnienia skargi.
Sąd uznał, że złożony wniosek nie zasługiwał na uwzględnienie bowiem okoliczności wskazane we wniosku nie wyczerpują przesłanek z art. 61 § 3 P.p.s.a.
Wadliwość projektu budowlanego podnoszona we wniosku będzie oceniana w trakcie oceny legalności decyzji przez sąd. Na etapie rozpozania wniosku merytorycznma ocena zaskarżonej decyzji stanowiłaby niedozwolony przedsąd. Przesłanki wstrzymania nie są tożsame z tymi, które decydują o zasadności skargi. Kwestionowanie prawidłowości projektu budowlanego czy zgodności inwestycji z przepisami prawa nie uzasadnia zastosowania ochrony tymczasowej.
Zdaniem Sądu, ogólnikowe wywody skarżącej, że rozpoczęcie inwestycji polegającej na budowie czterech budynków mieszkalnych wielorodzinnych z garażami podziemnymi, może doprowadzić do zmian w środowisku, krajobrazie, układzie urbanistycznym oraz naruszenia interesów członków Wspólnoty (przesłanianie i zalewanie nieruchomości), nie stanowiły wystarczającej podstawy pozwalającej uznać, iż wykonanie zaskarżonej decyzji spowoduje po jej stronie niebezpieczeństwo powstania trudnych do odwrócenia skutków czy znacznej szkody.
Sąd zauważył, że ze swej natury decyzja o pozwoleniu na budowę – wskutek jej realizacji – zmienia stan nieruchomości i może spowodować powstanie trudnych do odwrócenia skutków związanych z jej przeobrażeniem, jednakże skutki te, jeżeli mają prowadzić do wstrzymania wykonania udzielonego inwestorowi pozwolenia na budowę, z uwagi na konieczność rozważenia sprzecznych interesów uczestników postępowania należy zawsze szczegółowo uzasadnić i w koniecznym zakresie wykazać je we wniosku (por. postanowienie NSA z dnia 17 października 2018 r., sygn. akt II OZ 999/18), a tego skarżąca nie uczyniła.
Okoliczności uzasadniające wstrzymanie wykonania decyzji muszą mieć charakter konkretny i zindywidualizowany, a nie tylko potencjalny czy hipotetyczny. Zgłoszona obawa zalewania czy przesłaniania nieruchomości skarżącej nie stanowi o ziszczeniu się przesłanek art. 61 § 3 P.p.s.a. Nie jest bowiem wystarczające powołanie się na ryzyko wystąpienia ww. zagrożeń, w sytuacji gdy skarżąca nie przedstawiła żadnych konkretnych argumentów i dowodów świadczących o tym aby, w takim przypadku wykonanie decyzji mogło spowodować kwalifikowane skutki. Przyznanie ochrony tymczasowej - tylko z uwagi na to, że w bliżej nieokreślonej przyszłości, może ewentualnie dojść do naruszenia praw skarżącej - byłoby nieuprawnione. Sama potencjalna uciążliwość inwestycji lub ewentualne pogorszenie warunków korzystania z nieruchomości sąsiedniej nie stanowią skutku trudnego do odwrócenia, ani znacznej szkody. Poza tym kwestie przesłaniania oraz zalewania nieruchomości sąsiednich będą badane na etapie rozpoznania skargi, gdyż są przedmiotem zgłoszonych zarzutów względem decyzji. W odniesieniu do przywołanego przez skarżącą wpływu inwestycji na środowisko, krajobraz i układ urbanistyczny Sąd zauważył, że skarżąca w żaden sposób nie powiązała powyższych okoliczności z przesłankami ustawowymi wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji, skoro nawet nie uprawdopodobniła, aby ingerencja w ww. dobra wykraczała poza normalne następstwa związane z realizacją pozwolenia na budowę.
Sąd wskazał, że wykonanie obiektu budowlanego jest zdarzeniem faktycznym, które co do zasady można odwrócić, gdyż w przypadku usunięcia z obrotu prawnego decyzji, która stanowiła prawną podstawę dla realizacji tej inwestycji, możliwą konsekwencją jest rozbiórka tego obiektu. Skutki wykonania pozwolenia na budowę, które może okazać się wadliwe obciążają jednakże inwestora, a nie skarżącą. To na to inwestorze spoczywać będzie obowiązek przywrócenia stanu poprzedniego w razie, gdyby okazało się, że w wyniku rozpoznania skargi decyzja zostanie uchylona (por. postanowienie NSA z dnia 22 lutego 2008 r. sygn. akt II OZ 131/08).
Skarżąca wniosła zażalenie na powyższe postanowienie, zaskarżąjąc je w całości. Skarżąca zarzuca rażące naruszenie art. 61 § 3 P.p.s.a. poprzez jego niezastosowanie i błędne uznanie, że okoliczności opisane przez skarżącą nie wyczerpują przesłanek z art. 61 § 3 P.p.s.a., a tym samym wadliwe uznanie przez Sąd, iż w niniejszej sprawie nie zachodzi niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody lub spowodowania trudnych do odwrócenia skutków w razie przystąpienia inwestora do realizacji procesu budowlanego objętego skarząonym rozstrzygnięciem organu administracyjnego, co skutkowało bezzasadną odmową wstrzymania przedmiotowej decyzji, podczas gdy w przedmiotowej sprawie wystąpiły i zostały uzasadnione przez skarżącą ustawowe przesłąnki wstrzymania zaskarżonej decyzji tj. niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody i spowodowania trudnych do odwrócenia skutków.
Na podstawie tak postawionego zarzutu skarżąca wniosła o zmianę zaskarżonego postanowienia i wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji, ewentualnie uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Domagają się również zasądzenia kosztów postępowania zażaleniowego i wstrzymania wykonania zaskarżonego postanowienia stosownie do art. 196 P.p.s.a.
W uzasadnieniu zażalenia skarżąca podnosi, że wbrew stanowisku Sądu I instancji we wniosku wykazała istnienie przesłanek uzasadniających wstrzymanie wykonania decyzji. Przesłanki wstrzymania wiąże z realizacją inwestycji w oparciu o projekt budowlany zawierający istotne sprzecznkości z przepisami ustawy prawo budowlane, rozporzącdzniem w spraaie warunków technicznych oraz miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, które to naruszenia zostały szczegółowo opisane w skardze. Błędy w projekcie budowlanym zostały poparte ekspertyzą niezależnego podmiotu, który wskazał na szereg przepisów, z którymi projekt budowlany stoi rażącej sprzeczności.
Skarżąca wskazuje, że Sądowi umknęło, że rozpoczęcie inwestycji, nawet na wczesnym etapie budowy może spowodować znaczne szkody m.in. w mieniu czlonków skarżącej wspólnoty oraz nieodwracalne zmiany w środowisku, ukształtowaniu terenu, naruszeniu konstrukcji, czy też w postaci zalewania nieruchomości skarżącej wspólnoty, których inwestor nie będzie w stanie naprawić lub przwrócić do stanu poprzedniego.
Skarżąca wskazuje, że teren inwestycji znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie jej nieruchomości. Obecnie działki inwestora nie są zabudowane i porasta je bujna roślinność, co umożliwia wsiąkanie wody w glebę nawet pochodzącą z intensywnych, nawalnych opadów bez zalewania sąsiednich nieruchomości. Zatem już nawet początkowe etapy realizacji inwestycji, tj. wycięcie roślinności, zmiany w ukształtowaniu terenu, czy też rozpoczęcie prac ziemnych zaburzą naturałny proces wsiąkania wody w glebę i spowodują zmianę dotychczasowego spływu wód opadowych, zalewając nieruchomość Skarżącej.
Co więcej, rozpoczęcie prac ziemnych za pomocą ciężkich maszyn budowlanych w tak bliskiej odległości od istniejącego już budynku mieszkalnego może spowodować pękanie ścian czy nawet osuwanie się i uszkodzenie konstrukcji budynku skarżącej wspólnoty, na co również powoływała stosowne argumenty w swojej skardze.
Uważa , że w przypadku uchylenia zaskarżonej decyzji przez Sąd nakazanie inwestorowi wstrzymania budowy, naprawienia szkód związanych z jej realizacją oraz rozbiórki obiektu, nie przywróci zarówno jego nieruchomości, jak i nieruchomości Wspólnoty do stanu poprzedniego, bowiem nawet początkowe prace związane z przygotowaniem inwestycji do realizacji oraz wykonanie wykopu pod budynek mogą znaczenie zaburzyć naturalny proces wsiąkania wód opadowych, a przywrócenie stanu poprzedniego nie będzie możliwe przez wycinkę bujnej roślinności porastającej działki inwestora. Natomiast prace ziemne i budowa garażu podziemnego, co również ma miejsce już na wczesnym etapie realizacji inwestycji, mogą spowodować trudne do wycenienia szkody w mieniu skarżącej wspólnoty.
Co więcej, prace pod ziemią w tak bliskim sąsiedztwie istniejącego już budynku, mogą spowodować naruszenie konstrukcji budynku, które nie będzie opłacalne do naprawienia. Zatem o ile, skutki naruszeń przepisów w projekcie budowlanym, takie jak niespełnienie wymaganych norm nasłonecznienia, można usunąć poprzez ewentualne wyburzenie wybudowanego przez inwestora obiektu, to istnieją takie konsekwencje rozpoczęcia realizacji inwestycji, których nie da się naprawić lub przywrócić nieruchomości do stanu poprzedniego.
Odnośnie do argumentu Sądu, że obawy skarżącej o legalność rozwiązań przyjetych w projekcie budowlanym będą oceniane na etapie rozpozania skargi skarżąca wskazuje, że ma pełną świadomość, iż stwierdzenie o legalności decyzji i spełnienie przez projekt budowlany odpowiednich wymagań odbędzie się dopiero na etapie merytorycznego rozstrzygnięcia wniesionej do Sądu skargi, jednak nawet już pobieżna lektura zarzutów do projektu budowlanego i argumentów podnoszonych w skardze, powinna wzbudzić w Sądzie wątpliwość co do powagi ryzyka, chociażby rozpoczęcia, a co dopiero zrealizowania przez inwestora planowanej inwestycji budowlanej, jeszcze przed merytorycznym rozpoznaniem wniesionej przez skarżącą skargi.
Skarżąca wskazała w projekcie budowlanym na szereg naruszeń, które poparła opinią niezależnego eksperta w dziedzinie projektowania budynków mieszkalnych. Stanowią one o nadmiernym przesłanianiu i zacienianiu istniejącego już budynku członków skarżącej wspólnoty, zalewaniu nieruchomości sąsiedniej, niespełnieniu wymaganych Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego wytycznych co do wysokości budynku i ilości kondygnacji, niespełnieniu wymaganego współczynnika powierzchni biologicznie czynnej, czy też nieuzyskaniu wymaganych uzgodnień z odpowiednimi organami.
Zdaniem skarżącej, zastosowane rozwiązania projektowe w zakresie wysokości obiektu i ilości kondygnacji stoją również w sprzeczności z opinią opublikowaną przez Zespół Rzeczoznawców przy Radzie Małopolskiej Okręgowej Izby Architektów RP z dnia 11 grudnia 2023 roku, dokonującą wykładni zmian przepisów Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 roku w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, na których oparł się projektant rzeczonej inwestycji.
Skarżąca wskazała również na inne obiektywne utrudnienia i uciążliwości jakie spotkają członków wspólnoty również w trakcie eksploatacji projektowanej inwestycji.
W jej ocenie, wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji nie doprowadziłoby do nieuprawnionego przedsądu, a powinno być wyrazem dokonania przez Sąd ochrony słusznych praw skarżącej w sytuacji, gdy wskazała ona na wiele nieprawidłowości w projekcie budowlanym, które poparte zostały stosownymi dowodami. Nieprawidłowości dotyczą rozwiązań projektowych, które są na tyle istotne, że wymagają rozstrzygnięcia przed rozpoczęciem realizacji budowy, bowiem istnieje wysokie ryzyko, że planowana inwestycja nie odpowiada prawu.
Skarżąca domaga się wstrzymania wykonania zaskarżonego postanowienia Sądu do czasu rozpoznania zażalenia z uwagi na długi czas oczekiwania na rozstrzygnięcie zażalenia przez NSA.
W odpowiedzi na powyższe zażalenie inwestor wniósł o oddalenie wniosku o wstrzymanie wykonania zaskarżonego postanowienia i oddalenie zażalenia.
Inwestor wyjaśnił, że wstrzymanie wykonania postanowienia Sądu na podstawie art. 196 P.p.s.a. dotyczy wyłącznie postanowień niekończących postępowania oraz wykonalnych przed ich uprawomocnieniem. Natomiast zaskarżone postanowienie nie podlega wykonaniu w jakikolwiek sposób. Nie da się przeciez wykonać odmowy uwzględnienia wniosku. Zatem wniosek skarżącej nie zasługiwał na uwzględnienie.
Dalej inwestor przedstawił argumentację i orzecznictwo, z których wynika, że wadliwość zaskarżonej decyzji o pozwoleniu na budowę nie jest przesłanką do wstrzymania wykonania.
Wykonanie obiektu budowlanego jest zdarzeniem faktycznym, który można odwrócić, bo jego odwrócenie zależy tylko od możliwości technicznych inwestora. Zatem to inwestor zobowiązany będzie do przywrócenia stanu poprzedniego na własny koszt, a więc jakakolwiek szkoda finansowa powstanie po stronie inwestora.
Żadne skutki wykonania takiej decyzji co do zasady nie są bowiem trudne do odwrócenia (poprzez ewentualną rozbiórkę zrealizowanego obiektu), tym bardziej zaś nie zachodzi niebezpieczeństwo wyrządzenia trwałej szkody właścicielom nieruchomości sąsiednich.
Skarżąca rzeczywiście nie przedstawiła żadnych konkretnych argumentów i dowodów świadczących o tym, aby wykonanie decyzji mogło spowodować kwalifikowane skutki. Jej stanowisko ogranicza się do gołosłownych spekulacji na temat normalnych następstw realizacji pozwolenia na budowę, w przeważającej zaś mierze tyczy się rzekomych wad zaskarżonej decyzji oraz sposobu wykonywania prac przez inwestora.
Twierdzenia dotyczące możliwego zaburzenia naturalnego procesu wsiąkania wody w glebę i w konsekwencji ryzyka zalewania nieruchomości skarżącej, możliwość pękania ścian czy nawet osuwania się i uszkodzenia konstrukcji budynku skarżącej, nie znajdują jakiegokolwiek oparcia w materiale faktycznym sprawy; w szczególności nie wspiera ich jakikolwiek dowód. Skarżąca nawet się na taki nie powołuje.
Jej zarzuty zawierają supozycję takiego prowadzenia prac przez inwestora, które spowoduje określone szkody w budynku skarżącej. Inwestor zauważył, że Sądowi nie wolno zakładać, że tak się rzeczywiście stanie, tym bardziej, że skarżąca nawet nie uprawdopodobniła swoich twierdzeń, a inwestor zamierza realizować roboty budowlane z poszanowaniem wszystkich prawem przewidzianych reguł.
Zacienienie nieruchomości sąsiedniej (w granicach dopuszczonych właściwymi przepisami prawa) pozostaje normalną konsekwencją realizacji pozwolenia na budowę. Pozostaje ona przy tym możliwa do zwyczajnego odwrócenia, skoro zrealizowany obiekt może zostać rozebrany.
Krytyka rozwiązań projektowych, w szczególności w kontekście rzekomych naruszeń prawa w tym kontekście, pozostaje w ogóle niedopuszczalna dla wykazania zasadności wniosku o wstrzymanie wykonania decyzji.
Na wypadek uwzględnienia zażalenia wniesiono o ustanowienie kaucji na zabezpieczenie roszczeń inwestora na podstawie art. 35a ust. 1 ustawy Prawo budowlane w kwocie 5 mln złotych.
Ustosunkowując się do odpowiedzi na zażalenie skarżąca w piśmie z 19 lutego 2026 r. podtrzymała swoje dotychczasowe stanowisko i wniosła oddalenie wniosku inwestora o ustanowienia kaucji na zabezpieczenie roszczeń inwestora.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Zażalenie nie zasługiwało na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 61 § 3 P.p.s.a., po przekazaniu sądowi skargi sąd może na wniosek skarżącego wydać postanowienie o wstrzymaniu wykonania w całości lub w części aktu lub czynności, o których mowa w § 1, jeżeli zachodzi niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody lub spowodowania trudnych do odwrócenia skutków, z wyjątkiem przepisów prawa miejscowego, które weszły w życie, chyba że ustawa szczególna wyłącza wstrzymanie ich wykonania. Dotyczy to także aktów wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach tej samej sprawy.
Wstrzymanie wykonania aktu jest instytucją o charakterze wyjątkowym, stanowiącą odstępstwo od ogólnej reguły, w myśl której wniesienie skargi do sądu nie wstrzymuje wykonania zaskarżonego aktu. Konieczność uprawdopodobnienia okoliczności przemawiających za wstrzymaniem wykonania aktu lub czynności spoczywa przy tym na wnioskodawcy. To na nim ciąży obowiązek przedstawienia okoliczności, które pozwolą ocenić, czy w danej sprawie zachodzi niebezpieczeństwo wyrządzenia znacznej szkody lub spowodowania trudnych do odwrócenia skutków. Tym samym uzasadnienie wniosku winno odnosić się do konkretnych okoliczności świadczących o tym, że w stosunku do wnioskodawcy wstrzymywanie wykonania aktu lub czynności jest uzasadnione.
Odnosząc się do zarzutu, że Sąd błędnie ocenił, że skarżąca nie wykazała przesłanek wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji w złożonym przez siebie wniosku Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że przywołanie we wniosku o wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji argumentacji sprowadzającej się do kwestionowania jej legalności, czyli wydanego pozwolenia na budowę poprzez odwołanie się do wad dokumentacji projektowej, naruszenia przepisów techniczno – budoelanych czy sprzeczności inwestycji z podtanowieniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jest niewystarczajace dla wykazania przesłanek wstrzymania. Wadliwość decyzji będzie badana tylko i wyłacznie przy rozpoznawaniu skargi przez Sąd. W postępowaniu wpadkowym mającym na celu zabezpieczenie stron przed skutkami wykonania decyzji mogącymi doprowadzić do wyrządzenia znacznej szkody czy wystąpienia trudnych do usunięcia skutków oceny legalności nie przeprowadza się i ewentualna nawet uzasadniona wadliwość nie stanowi podstawy do wstrzymania wykonania. Ocena taka wykracza poza granice sprawy wyznaczone dla Sądu przy rozpatrywaniu wniosku o wstrzymanie. Dokonanie tekiej oceny jest nieuprawnionym przedsądem.
W związku z powyższym powoływanie się przez skarżącą na różnego rodzaju wady zaskarżonej decyzji nie miały i nie mogły skutkować wstrzymaniem wykonania skarżonego pozwolenia na budowę. Potwierdzenie tych wad w ekspertyzie niezależnego podmiotu również nie daje podstaw do wstrzymania.
Na marginesie wskazać należy, że ekspertyza stwierdzająca wady projektowe mogłaby stanowić o wystąpieniu znacznej szkody czy trudnych do odwrócenia skutkach gdyby z jej treści wynikało jednoznacznie, że projektowany budynek grozi katastrofą budowalną lub wywoła skutki niemożliwe do usunięcia np. szkody środowiskowe. Z analizy projektu budowlanego zatwierdzonego zaskarżoną decyją sporządzonej przez D. Sp.z o.o. z siedzibą w S. z 10 kwietnia 2025 r. (dołaczonej do odwołania) nie wynikają ww. zagrożenia. W kontekście kierunku spływu wód wskazuje się tam jedynie na zablokowanie możliwości naturalnej infiltracji wody z uwagi na projektowany w granicy działek nr [...] (działka inwestora) i nr [...] (działka skarżącej) mur oporowy o wysokości 2 m z niewielką skarpą, a także na możliwe (prawdopodobny) osuwanie się tej niewielkiej skarpy na działkę nr [...]. Stwierdza się, że przekroje nie niosą informacji o zaprojektowaniu systemu odwadniajacego na terenie nowej inwestycji przy granicy z działką nr [...]. Wskazano na możliwość przelania się wody na sąsiednią działke nr [...] przez koronę ściany w razie intensywnych opadów deszczu. Z projektu zagospodarowania terenu wynika, że mur oporowy od strony działki inwestycyjnej wychodzi ok. 10 cm ponad teren, a teren nasypu posiada wypłaszczenie, które ma zapobiegać przelewaniu się wody. Ponadto w stropach garaży, które znajdują się na wysokości wierzchołka skarpy zaprojektowano wpusty terenowe, którymi będzie opdprowadzany nadmiar wód. Zatem inwestor na terenie własnym zapewnił retencję wód deszczowych. Zaprojektowano też przyłącze kanalizacji deszczowej i sieć kanalizacji deszczowej w ul. [...].
Zagrożenie postrzegane w powstaniu budynku, który będzie zacieniał i pozbawiał nasłonecznienia pomieszczenia przeznaczone na pobyt ludzi niezgodnie z obowiązującymi przepisami nie stanowi o trudnych do odwrócenia skutkach bowiem w razie potwierdzenia niezgodności z prawem w tym zakresie inwestor na własny koszt będzie zobowiązany rozebrać przesłaniający element budynku.
Wzniesienie budynku prowadzi do zmiany stanu faktycznego na gruncie ale nie jest to skutek nieodwracalny bowiem uchylenie decyzji o pozwoleniu na budowę może skutkować wydaniem decyzji o rozbiórce i przywróceniu stanu poprzedniego a zatem jest to skutek odwracalny. Koszty takiej operacji nie obciążają skarzącej ale ponosi je wyłacznie inwestor, który zrealizował sprzeczny z prawem budynek. To on ponosi ryzyko realizacji wadliwego budynku i jest to dla niego znaczna szkoda a nie dla skarżącej. Usunięcie natiralnej roślinności z terenu placu budowy też nie jest znaczną szkoda bowiem możliwe jest jej odtworzenie przez inwestora.
Zarzucane wadliwości w zakresie wysokości budynku i wysokości elewacji będą ocenione na etapie rozpatrzenia skargi. W związku z tak określoną wadą decyzji nie wskazano na skutki tego rozwiązania o charakterze znacznej szkody czy trudnych do odwrócenia skutków. Zbyt wysoki budynek zawsze można przebudować lub rozebrać a zatem to po stronie inwestora powstaną koszty tego dostosowania i nie wystąpią trudne do odwrócenia skutki.
Wobec powyższego stwierdzić należy, że w istocie argumentacja skarżącej koncentrowała się na wadach materialnych decyzji, które będą przedmiotem oceny podczas rozpatrywania skargi a nie przedstawiono okoliczności, które już na etapie początkowym realizacji inwestycji przy mogłyby świadczyć o wystąpieniu zagrożeń dla skarżącej wskazanych w art. 61 § 3 P.p.s.a. Słusznie uznał więc Sąd I instancji w zaskarżonym postanowieniu, że nie wykazała ona przesłanek wstrzymania i wniosek zaslugiwał na oddalenie.
Wniosek o wstrzymanie wykonania zaskarżonego postanowienia z art. 196 P.p.s.a. podlegał oddaleniu albowiem zaskarżone postanowienie jest odmowne i nie podlega wykonaniu a jedynie postanowienia wymagajace wykonania można byłoby wstrzymać.
Wobec powyższego należy stwierdzić, że Sąd I instancji słusznie odmówił wstrzymania wykonania zaskarżonej decyzji albowiem nie przedstawiono we wniosku ani w zażaleniu okoliczności uzasadniających przyjęcie, że skarżącej zagraża znaczna szkoda czy też mogą wystąpić trudne do odwrócenia skutki związane z wybudowaniem projektowanego budynku. W konsekwencji wniosek okazał się bezzasadny i podlegał oddaleniu zgodnie z art. 61 § 3 P.p.s.a.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 P.p.s.a. w zw. z art. 197 § 2 P.p.s.a. i art. 61 § 3 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji.